1 lipca odbędzie się posiedzenie Rady Społecznej WSS nr 4 w Bytomiu, na którym członek zarządu województwa śląskiego poda przyczyny odwołania dyrektora szpitala.
Pracownicy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 4 w Bytomiu protestują przeciwko zwolnieniu dotychczasowego dyrektora palcówki Janusza Szymanowskiego. W referendum blisko 95 proc. osób biorących w nim udział opowiedziało się za powrotem szefa placówki. Wzięło w nim udział 950 osób czyli ponad 70 proc. załogi.
30 czerwca szpitalny komitet strajkowy zrelacjonował pracownikom rozmowy z marszałkiem Bogusławem Śmigielskiem i czlonkiem zarządu Mariuszem Kleszczewskim. Według komitetu marszałek Śmigielski obiecał, że na posiedzeniu Rady Społecznej weźmie przedstawiciel zarządu i wytłumaczy decyzje Urzędu Marszałkowskiego.
Jak informowaliśmy wcześniej, przyczyną zwolnienia Szymanowskiego ze stanowiska dyrektora nie było duże zadłużenie szpitala (30 mln zł), a brak należytego nadzoru nad realizacją unijnego projektu dotyczącego zakupu aparatury medycznej dla lecznictwa wysokospecjalistycznego.
– Kontrola przeprowadzona przez Wydział Rozwoju Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego wykazała nieprawidłowości w jego realizacji. Skutkiem tego szpital nie otrzyma z funduszy unijnych refundacji na zakup sprzętu w kwocie około 1 mln zł. Zarząd województwa musiał zatem wyciągnąć konsekwencje personalne wobec dyrektora - powiedziała Aleksandra Marzyńska, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.
Załoga szpitala nie przyjmuje jednak tych argumentów, twierdząc, że zwolniony dyrektor był najlepszym z dotychczasowych szefów placówki.
Czytaj więcej: Aleksandra Marzyńska | Bogusław Śmigielski | Janusz Szymanowski | zwolnienie dyrektora | Mariusz Kleszczewski | Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego | protest załogi | Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 4 w Bytomiu
Prof. Siemionow o technologiach, które rewolucjonizują transplantologię