Bydgoszcz: władze uczelni zwalniają dyrektora Szpitala Uniwersyteckiego im. Jurasza

W środę po południu (28 sierpnia) rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika rozwiązał umowę o pracę z dyrektorem Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. Jurasza w Bydgoszczy.

Jak podaje dr Marcin Czyżniewski, rzecznik prasowy UMK, powodem odwołania dyrektora Jarosława Kozery z pełnionego stanowiska jest pogarszająca się sytuacja organizacyjna a także finansowa szpitala oraz pogłębiający się konflikt między dyrekcją a częścią pracowników.

- Napięta sytuacja w szpitalu trwała już od dłuższego czasu. Apogeum osiągnęła jednak pod koniec lipca, kiedy to z pracy zrezygnowali wszyscy pracownicy szpitalnego oddziału ratunkowego. Właściwie w obecnej sytuacji nie ma możliwości uruchomienia tej jednostki, chociaż za trzy tygodnie oddany zostanie nowoczesny budynek, w którym to SOR miał się znajdować - podkreśla Czyżniewski.

Dodaje również, że obecnie rektor uznał, iż bardzo dobry plan restrukturyzacji szpitala nie jest realizowany skutecznie i terminowo. Szpital popada w coraz większe kłopoty finansowe, przede wszystkim w zakresie zobowiązań długoterminowych.

- Na decyzje rektora miała też wpływ atmosfera jaka panuje w szpitalu, czego dowodem są bardzo liczne wyrazy niezadowolenia ze strony pracowników, związków zawodowych, wyrażane w dosyć ostateczny sposób jakim jest ostatnie, grupowe odejście z pracy - przyznaje rzecznik.

Nic jednak nie wskazuje na to, że dyrektor zostanie natychmiastowo odsunięty od pracy. Obecnie ma trzy miesięczne wypowiedzenie i najprawdopodobniej przez ten czas nadal będzie sprawował swoją funkcję.

Przypomnijmy, Jarosław Kozera był dyrektorem Uniwersyteckiego nr 1 w Bydgoszczy od czerwca 2010 r. Właśnie wtedy został zainicjowany restrykcyjny program naprawczy placówki, która tonęła w długach. Zadłużenie sięgnęło kwoty 100 mln zł. Doszło do tego, że roczne koszty związane z obsługą tych zobowiązań wyniosły 10 mln zł. Wtedy to zarządzający szpitalem postanowili spełnić warunki, aby otrzymać kredyt z Agencji Rozwoju Przemysłu.

Plan naprawczy, zyskał akceptację Agencji. Opierał się on m.in. na maksymalizacji dochodów, reorganizacji zadań wybranych komórek organizacyjnych, optymalizacji stanu zatrudnienia, budżetowaniu zamawianych usług zewnętrznych, poprawie gospodarowania lekami.

Szpital otrzymał na realizację planu naprawczego, od ARP łącznie 100 mln. zł. pożyczki. Pieniądze wypłacono w trzech transzach, z tym że transze uzależnione było m.in. od oceny przez Agencji przebiegu realizacji planu restrukturyzacji i realizacji poszczególnych działań.

Kiedy we wrześniu 2012 roku okazało się, że szpital nie zdoła osiągnąć części postawionych celów, głównie tych, które dotyczą wyników finansowych klinik, dyrektor Kozera, postanowił zmniejszyć zatrudnienie lekarzy. Połączył dwie kliniki: chirurgii ogólnej i naczyniowej. Przy okazji zwolnił czterech chirurgów. Swoje działania tłumaczył przerostem kadry. Zastrzegał również, że nie wpłyną ona na jakość i dostępność do usług.

Kolejny krok restrukturyzacji kadry podjęto na przełomie maja i czerwca 2013 roku. Wówczas to cięcia dotknęły Klinikę Medycyny Ratunkowej. Spośród zatrudnionych tam 17 lekarzy, siedem osób dostało wymówienia z pracy, a trzy aneksy zmniejszające o 40 proc. wynagrodzenie.

W efekcie tych działań wszystkich 17 lekarzy zrezygnowało z pracy. Jak twierdzą medycy, w ten sposób zaprotestowali przeciwko niezrozumiałej dla nich polityce kadrowej szpitala.

Rzecznik prasowy szpitala nie udziela informacji na temat zaistniałej sytuacji, uznając, że aktualnie jedyną kompetentną osobą do kontaktów z prasą w sprawie jest rzecznik UMK.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH