Czy dojdzie do tego, że to Temida będzie musiała rozważyć racje stron?
Bydgoskie szpitale będą negocjować z NFZ zwrot pieniędzy za nadwykonania. Jeśli negocjacje się nie powiodą, po pieniądze pójdą do sądu.
Szpital Uniwersytecki nr 1 im. dr. A. Jurasza w 2009 roku przyjął setki nieujętych w limicie pacjentów, których leczenie kosztowało 19 mln złotych.
Tzw. nadwykonania w Szpitalu Klinicznym im. dr. J. Biziela wynoszą 7 mln złotych, w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. dr. Emila Warmińskiego – 5 mln zł, co stanowi 10 proc. kontraktu.
– Najpierw dyplomacja, jeśli ona zawiedzie, to prawdopodobnie dyrektorzy zdecydują się na drogę sądową – mówi Kamila Wiecińska, rzeczniczka lecznic uniwersyteckich. Podkreśla: – Rozliczenia z funduszem za ubiegły rok jeszcze trwają, więc te kwoty nadwykonań mogą okazać się niższe.
Kiedy sytuacja finansowa płatnika stawała się coraz trudniejsza, apelował o nieprzekraczanie wysokości podpisanych kontraktów. Szpitale dostosowały się do zaleceń od początku tego roku. Kolejki pacjentów czekających na przyjęcie do specjalisty czy na zabieg, rosną. Rejestracja do poradni prowadzona jest najczęściej już na drugą połowę roku.
Więcej w Gazecie Wyborczej.
Czytaj więcej: nadwykonania | Kamila Wiecińska | należność za nadwykonania | Szpital Uniwersytecki nr 1 im. dr. A. Jurasza w Bydgoszczy | zwrot za nadwykonania | pozew o nadwykonania
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel