Szpital Uniwerstytecki nr 1 im. dr A. Jurasza przeprowadza restrukturyzację zatrudnienia. Dyrekcja ogłosiła, że zwolnionych może zostać nawet 900 osób.
Kamila Wiecińska, rzecznik szpitala, uspokaja, że nie ma listy osób do zwolnienia, nie zapadły także ostateczne ustalenia w tej sprawie.
– Ta liczba wynika jedynie z szacunków specjalistów i jest górną granicą zwolnień, które nie mogą zakłócić dalszego, sprawnego działania lecznicy – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Kamila Wiecińska.
Jeśli obecne zapowiedzi się potwierdzą, będą to, zdaniem rzecznik, powolne redukcje zatrudnienia, wprowadzane stopniowo w każdej jednostce, tak aby nie zostało zagrożone bezpieczeństwo pacjentów.
W ramach realizowanego obecnie planu restrukturyzacyjnego miało zostać zwolnionych około 300 osób w dwóch szpitalach uniwersyteckich w Bydgoszczy: nr 1 im. Jurasza i nr 2 im. Biziela. Jednak sytuacja finansowa SU im. Jurasza jest coraz trudniejsza. Zobowiązania wynoszą obecnie 135 milionów złotych. Strata w 2009 roku była większa niż planowano, ponadto komisja do spraw budżetu Uniwersytetu Mikołaja Kopernika odrzuciła plany finansowe na rok 2010.
– Ponieważ jest gorzej niż przewidywano, sytuacja może wymagać drastycznych decyzji. Podstawową przyczyną obecnych kłopotów jest fakt, że szpital nie wykorzystuje swojego potencjału: ma zbyt dużą bazę sprzętową i infrastrukturę, a za mały kontrakt z NFZ – wyjaśnia Kamila Wiecińska.
Plan restrukturyzacji przewidywał m.in redukcję łóżek na oddziałach oraz wydzielenie ze struktur szpitali uniwersyteckich w Bydgoszczy centrum terapii jednodniowej i centrum medycyny ratunkowej. Przejęłyby one od klinik uniwersyteckich pewne procedury i zabiegi, a szpitale skupiłyby sie na procedurach wysokospecjalistycznych.
Restrukturyzacja nie przewidywała natomiost tak dużej liczby zwolnień. Przeciwko tym planom protestuje personel i szpitalne związki zawodowe. Choć na razie nie wiadomo, na jakich zasadach zostanie przeprowadzona restrukturyzacja zatrudnienia, kierownicy poszczególnych jednostek zostali poproszeni o podanie listy osób, które mogą wytypować do ewentualnego zwolnienia.
Czytaj więcej: restrukturyzacja zatrudnienia | zwolnienia pracowników | Szpital Uniwersytecki im. Jurasza w Bydgoszczy | Kamila Wiecińska
Zadbali o rozwój i zabawę chorych dzieci
Dysproporcje płacowe są ogromne a więc jaka średnia kwota ma uzdrowić szpital (może wystarczy300 osób )? oraz w jakim okresie doszło do "nadzatrudnienia" skoro szpital może funkcjonować normalnie po tak wielkiej redukcji ? Kto zainteresuje się tragicznymi losami zwolnionych pracowników i kto przedewszystkim w końcu odpowie za powstałą sytuację, która wynika z wyjątkowej arogancji i niekompetencji.