Wydłuża się czas oczekiwania na wizyty do lekarzy specjalistów i na operacje. Powodem jest zapowiedź Narodowego Funduszu Zdrowia, że nie zapłaci w tym roku za tzw. nadlimity.

Na przyjęcie do kardiologa w poradni przy Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 im. Biziela czeka się pięć miesięcy. Tyle samo do okulisty, endokrynologa i diabetologa. Jeszcze dłuższe kolejki są na zabiegi. W obu szpitalach uniwersyteckich na operację zaćmy trzeba poczekać dwa lata. Osoby, które teraz zgłoszą się na endoprotezoplastykę do Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. Jurasza, mogą liczyć na zabieg najwcześniej za trzy lata - informuje Kamila Wiecińska, rzeczniczka szpitali uniwersyteckich.

Po deklaracji NFZ w poradni ginekologicznej przy szpitalu wojskowym już ograniczono przyjmowanie pacjentek. Poradnia wypracowała 30 tys. zł strat i nie może dalej się zadłużać. Kobiety zapisują się na wizyty już na drugie półrocze. Blady strach padł na przyszłe matki, które są pod opieką tutejszych lekarzy.

Mniej pacjentów przyjmą też "Biziel" i "Jurasz". Obie lecznice już mają po kilka milionów złotych nadwykonań.

NFZ zapowiedziało, że w związku z kryzysem i niższymi wpływami ze składek zdrowotnych (w lutym o 23 mln zł mniej, w marcu – o 54 mln zł mniej niż przed rokiem)  nie zapłaci za owe nadwykonania. Zapłaci tyle, ile wynika z zawartej umowy. Jarosław Kozera - prezes centrum konsultingowego koordynującego prace obu szpitali uniwersyteckich zapowiada w związku z tym, że w drugiej połowie roku czas oczekiwania na planowe operacje wydłuży się.

Pieniędzy na pewno nie zabraknie na leczenie chorych po udarach, na opiekę nad noworodkiem oraz na porody, które nie są nielimitowane.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH