Bydgoszcz: Szpital im. Jana Biziela zawiesza operacje

Pacjenci, którzy mieli być operowani w Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 im. Jana Biziela w Bydgoszczy w czerwcu, są odprawiani z kwitkiem. Muszą poczekać do jesieni. Nie ma pieniędzy na planowe zabiegi, brakuje na leczenie dzieci.

Dyrekcja "Biziela" kieruje chorych do... Narodowego Funduszu Zdrowia, by tam zgłaszali swoje pretensje - informuje serwis gazeta.pl.

Od kilku dni osoby odwiedzające szpital przy ul. Ujejskiego mogą przeczytać komunikaty informujące, że z powodu niskiego kontraktu, jaki lecznica dostała na ten rok, konieczne jest przesuwanie planowych przyjęć na późniejsze terminy. Dyrekcja przeprasza chorych za zaistniałą sytuację, a uwagi i sugestie w tej sprawie radzi kierować do NFZ, podając numer kontaktowy.

- Ograniczenia w przyjmowaniu pacjentów trzeba było wprowadzić, bo jeśli pracowalibyśmy w takim tempie jak do tej pory, to w sierpniu można by było zamknąć szpital. Za przyjmowanie tzw. ponadlimitowych pacjentów, NFZ nie płaci. Jest nam winny pieniądze jeszcze za ubiegły rok, stąd taka decyzja - wyjaśnia Kamila Wiecińska, rzeczniczka "Biziela".

Tymczasem Fundusz nie pozostawia złudzeń. Pieniędzy jest mało i nic nie wskazuje na to, że w drugiej połowie roku pojawią się dodatkowe środki.

 Więcej: http://bydgoszcz.gazeta.pl/

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH