Hospicjum Cordis, jedno z czterech stacjonarnych w województwie śląskim przestanie istnieć w 2013 r., jeśli nie znajdzie nowego lokum.

Placówka mieści się dziś w Mysłowicach, w przyparafialnym domu, wynajmowanym od 1990 r. Problem w tym, że jest on nie tylko za mały w stosunku do potrzeb, ale nie przystaje do aktualnych wymogów sanitarnych.

Stowarzyszenie Hospicjum Cordis będzie starało się o pozyskanie nowego lokum w niefunkcjonującym już miejskim szpitalu w katowickiej dzielnicy Janów. Władze miasta nie mają nic przeciwko adaptacji budynku poszpitalnego na potrzeby ośrodka pomocy hospicyjnej.

Stowarzyszenie złożyło już w katowickim magistracie przygotowany przez siebie projekt budowlano-adaptacyjny. Nowy dom podzielony byłby na dwie części. W jednej mieściłoby się hospicjum niestacjonarne, a w drugiej Stowarzyszenie planuje uruchomić hospicjum stacjonarne z aparaturą medyczną i łóżkami chorych. Pierwotnie miało być ono wybudowane za środki unijne. Dziś już takiej pewności nie ma ma. Dlaczego? „Dziennikowi Zachodniemu” wyjaśnia dr Jolanta Markowska, prezes Stowarzyszenia i założycielka hospicjum, pierwszego w województwie śląskim i swego czasu jedynego stacjonarnego.

– Żeby uzyskać środki trzeba złożyć projekt do Urzędu Marszałkowskiego. Właśnie go kończymy pisać i czekamy na ogłoszenie konkursu realizowanego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007 - 2013 dla województwa śląskiego. Termin ogłoszenia konkursu był przesuwany już pięć razy. Tymczasem w piątek na urzędowej stronie pokazała się relacja z obrad Komitetu Monitorującego, której tematem był wybór projektów. Okazało się, że jeżeli chodzi o obszar „Infrastruktura lecznictwa zamkniętego”, czyli ten, w którym my się mieścimy, to pojawił się zapis o „ograniczeniu beneficjentów tylko do tych, którzy wsparcie przeznaczą dla publicznych zakładów opieki zdrowotnej”.

Oznaczać to może, że Stowarzyszenie prowadzące niepubliczny ZOZ, może nie mieć szans na złożenie projektu, choć w praktyce w województwie placówki publiczne nie prowadzą opieki hospicyjnej, a mysłowickie Cordis jest jedynym w regionie stacjonarnym hospicjum dla dzieci z chorobami nowotworowymi.

– Mam nadzieję, że uda się wszystko uratować. Urząd Marszałkowski ustalił termin konkurs na 25 lutego i wtedy może wprowadzić zapis o ograniczeniu możliwości składania projektów przez niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej – wyjawia dr Markowska. – Sprawa jest dla nas o tyle ważna, że do 2013 roku nie będą już ogłaszane takie konkursy, nie będzie więc możliwości starania się o pozyskanie środków unijnych...

Więcej o mysłowickim hospicjum w archiwum „Rynku Zdrowia”:
http://www.rynekzdrowia.pl/Rynek-Zdrowia/archiwum,Dobre-panie-z-goscinnego-domu,854,2008,6.html

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH