Busko-Zdrój: szpital wydzierżawił prosektorium właścicielowi firm pogrzebowych

Szpital w Busku-Zdroju wydzierżawił swoje prosektorium właścicielowi firm pogrzebowych na trzy lata. Prawo na to zezwala, chociaż takie działanie może budzić obawy, bo wszyscy mają jeszcze w pamięci tzw. aferę łowców skór.

Umowa dzierżawy z Antonim Motylem na dzierżawę prosektorium została podpisana 20 sierpnia. Dyrekcja Zespołu Opieki Zdrowotnej w Busku-Zdroju zawarła ją ze względu na koszty dostosowania obiektu do wymogów sanepidu. Prosektorium mieści się w odrębnym budynku około 200 metrów od szpitala i wymaga wykonania takich prac. Dzierżawca na swój koszt wykona więc remont budynku, łącznie z zapewnieniem odpowiednich standardów. Dodatkowo miesięcznie będzie płacił szpitalowi 1,7 tys. zł za dzierżawę.

Ustawa o działalności leczniczej z kwietnia 2011 roku zezwala szpitalom na dzierżawienie prosektorium. Zdaniem rzeczniczki ministerstwa zdrowia Agnieszki Gołąbek w obecnym stanie prawnym nie ma przepisów zobowiązujących szpital do prowadzenia prosektorium. Możliwa jest dzierżawa. Gołąbek zaznacza jednak, że lecznica musi mieć na to zgodę organu założycielskiego.

Dzierżawca prosektorium nie może prowadzić działalności reklamowej ani świadczyć usług pogrzebowych. Żadne z przyjętych rozwiązań organizacyjnych nie może naruszać prawa rodziny osoby zmarłej do wyboru zakładu pogrzebowego. Czy dyrekcja szpitala nie ma obaw o zarzuty dotyczące ewentualnych powiazań dzierżawionego szpitalnego prosektorium z działalnością pogrzebową przedsiębiorstw pogrzebowych dzierżawcy?

- Wprowadziliśmy odpowiednie zapisy do umowy dzierżawy, które nam gwarantują że takich powiązań nie będzie. Obok ogólnego zapisu w umowie, że dzierżawca ma bezwzględny obowiązek przestrzegać przepisów obowiązujących przepisów prawnych, a w szczególności ustaw o działalności leczniczej, o cmentarzach i chowaniu zmarłych, zawiera ona także szczegółowe zapisy w obowiązkach dzierżawcy - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Grzegorz Lasak, szef działu prawnego ZOZ w Busku-Zdroju.

W paragrafie 7, punkcie 8 umowy dzierżawy istnieje zapis: "dzierżawca zobowiązuje się pod rygorem natychmiastowego wypowiedzenia umowy iż nie będzie prowadził jakiejkolwiek działalności związanej z prowadzeniem usług pogrzebowych na terenie prosektorium".

- Problem polega na tym, że, w rozumieniu niektórych osób, istnieje duże prawdopodobieństwo, że skoro ktoś prowadzi cztery zakłady pogrzebowe, to może reklamować je na terenie prosektorium. Podstawą działalności prosektorium jest przechowywanie zwłok, nieodpłatne dla szpitala, ale jednocześnie dzierżawca świadczy te usługi na podstawie umów placówkom, które takiego prosektorium nie mają. A jest ich tylko na terenie Buska kilka. Sugerowanie w tym kontekście, że tylko usługi pogrzebowe mogą przynosić dochód jest daleko idącym uproszczeniem - dodaje Lasak.

Dyrekcja szpitala nie obawia się zarzutów o powiązanie działalności pogrzebowej z dzierżawą prosektorium. Umowa dzierżawy w pełni to zabezpiecza i daje możliwość natychmiastowego zerwania umowy, bez możliwości poniesionych nakładów inwestycyjnych w obiekcie przez dzierżawcę.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH