W krakowskim Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym, na oddziale intensywnej terapii, jest tylko 10 miejsc dla dzieci po operacji serca.
Ponieważ dzieci z wadami serca jest coraz więcej, szpital ma problem z ich przyjęciem. W pierwszej kolejności na operację trafiają dzieci w stanach zagrożenia życia. Pozostałe czekają w kolejce.
Lekarze chcą stworzyć przynajmniej cztery dodatkowe miejsca, ale na to brakuje środków. O dodatkowe pieniądze szpital zwrócił się do Ministerstwa Zdrowia. Jak dotąd nie ma odpowiedzi.
W krajach europejskich wrodzone wady serca są rozpoznawane u ok. 0,8–1 proc. żywo urodzonych noworodków. W Polsce stanowią drugą co do częstości przyczynę zgonów noworodków, zaraz po chorobach okresu okołoporodowego.
Czytaj więcej: Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie Prokocimiu | kardiochirurgia dziecięca | wady serca
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel