Bojkot w Gdańsku? Poradnia leczenia metadonem z kontraktem, ale bez pacjentów

Jedyna poradnia w Gdańsku, która posiada kontrakt na leczenie substytucyjne metadonem, ma zaledwie 7 pacjentów, chociaż umowa z NFZ umożliwia terapię 50 chorych.

W tym samym czasie około 90 chorych korzysta z terapii w ościennych województwach. Powód: pacjenci nie ufają nowej poradni.

O problemie ze zdobyciem pacjentów i trudnościami związanymi z rozwojem poradni w regionie głośno jest od momentu powstania ośrodka, tj. 1 lutego br. Mimo, że pacjenci kilkanaście lat walczyli o jej otwarcie, teraz, kiedy powstała, nie chcą się w niej leczyć. 59 osób wymagających leczenia substytucyjnego dojeżdża busami do poradni w Bydgoszczy, 30 do szpitala w Świeciu.

Dr Maciej Węgielnik, kierownik gdańskiej poradni przy ul. Srebrniki, która uzyskała pierwszy w województwie kontrakt na leczenie substytucyjne przekonuje, że poradnia jest dobrze przygotowana, przyjmuje pacjentów siedem dni w tygodniu i oferuje pomoc profesjonalnych terapeutów. Sam się dziwi, dlaczego chorzy, mimo że od lat walczyli o taki ośrodek w regionie, teraz go unikają.

Na uruchomienie poradni samorząd wydał blisko 150 tys. zł, a teraz uzależnieni, zamiast korzystać ze wszechstronnej oferty terapeutycznej w Gdańsku, jeżdżą po metadon do Bydgoszczy.

Wątpliwości w tej kwestii nie ma Jacek Charmast z Biura Rzecznika Praw Osób Uzależnionych. Przyznaje, że powodem niechęci pacjentów do gdańskiej poradni jest fakt, iż przez lata blokowano na Pomorzu program metadonowy. Jak zapewnia, gdańska poradnia powstała 12 lat później niż w innych aglomeracjach miejskich w Polsce (oprócz Łodzi - otwarto ją w 2005 roku i Wrocławia - w 2007).

Pomorscy urzędnicy twierdzą z kolei że poradnia powstawała powoli z przyczyn obiektywnych - braku środków lub chętnych do podjęcia leczenia.

Kiedy przez lata nie otwierano ośrodka w Gdańsku, na prośbę Biura Praw Osób Uzależnionych taki punkt uruchomiło w listopadzie ub.r. Centrum Opieki Paliatywnej w Bydgoszczy, kierowane przez prof. Edwarda Jacka Gorzelańczyka. Leczenie możliwe było dzięki kontraktowi, jaki bydgoski ośrodek podpisał z Kujawsko-Pomorskim OW NFZ. Gdy placówka otworzyła filię w Gdańsku i wystąpiła o kontrakt, umowę podpisano z nowym Wojewódzkim Ośrodkiem Terapii Uzależnień. Ta decyzja wywołała bojkot pacjentów.

Biuro Rzecznika Praw Osób Uzależnionych wystąpiło do centrali NFZ o unieważnienie konkursu i podział kontraktu między dwa konkurujące podmioty: bydgoski i gdański. Według dyrektor pomorskiego NFZ Barbary Kawińskiej nie ma podstaw do unieważnienia konkursu. Władze województwa obawiają się, że jeśli sytuacja ta potrwa dłużej, NFZ wycofa środki na leczenie metadonem.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH