Zadłużony szpital w Biłgoraju miał problem z zakupem leków dla ciężko chorej pacjentki - informuje Gazeta Wyborcza.
Do SPZOZ-u w Biłgoraju przywieziono ciężko ranną w wypadku dziewczynę. Pacjentka ma, m.in. uszkodzone płuca. Oddycha za nią maszyna. Aby nie cierpiała, lekarze wprowadzili ją w śpiączkę farmakologiczną.
Do tego potrzebny jest lek o nazwie Tiopental, który będzie musiał być podawany przez dłuższy czas, lecznica nie miała jednak wystarczającego zapasu specyfiku. Na szczęście udało się go zdobyć na czas.
Na brak zapasów leku wpłynęła sytuacja finansowa placówki zadłużonej na ponad 40 mln zł.
Więcej: www.gazeta.pl
Czytaj więcej: zadłużenie szpitala | zapasy leków | SP ZOZ w Biłgoraju
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel