Poradnie bielskiego Szpitala Wojewódzkiego nie przyjmują nowych pacjentów do końca roku. Długie kolejki są też w innych poradniach regionu.

W bielskim Szpitalu Wojewódzkim na wizytę w poradni urologicznej trzeba czekać 41 dni, a w Beskidzkim Centrum Medycznym – 56 dni. Kolejki są także w innych specjalistycznych poradniach w mieście.

Poradnia kardiologiczna Szpitala Ogólnego w Bielsku - Białej przyjmie pilny przypadek za 61 dni, tzw. stabilnych pacjentów za minimum pięć miesięcy. Trochę krócej, bo 59 dni trzeba poczekać na wizytę u kardiologa w bielskim Szpitalu Wojewódzkim.

W poradniach gastroenterologicznych w mieście czeka się na wizytę od 56 do 132 dni.

Powodem wydłużających się kolejek są kończące się kontrakty z NFZ.  Renegocjacji umów, jak to bywało w poprzednich latach, nie będzie, bo NFZ nie ma pieniędzy.

Ryszard Batycki, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej, przy którym funkcjonuje ponad 20 specjalistycznych poradni mówi, że żadna z nich nie jest w stanie przyjmować nowych pacjentów do końca roku. Dyrektor przyznaje, że czasem nie wiem, co mówić ludziom odsyłanym od poradni do poradni, zwłaszcza, że ma świadomość, że wizyta w poradni może być wizytą ratującą życie. Osoba, która w porę nie dostanie się do specjalisty, może stać się potencjalnym pacjentem oddziału ratunkowego, do pracy którego szpital już też dopłaca.

Dyrektor Batycki zarządził w związku z tym, że o odesłaniu lub przyjęciu pacjentów, pojawiających się w szpitalu ze skierowaniem do poradni, decyduje rejestratorka, lecz lekarz.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH