Ponad sto osób ze Szpitala Pediatrycznego i Ośrodka Psychiatrycznego w Bielsku-Białej domaga się podwyżek płac.
Petardy, gwizdy i syrena alarmowa towarzyszyły protestowi związkowców przed Starostwem Powiatowym w Bielsku-Białej. Szpital Pediatryczny może być kolejnym na Podbeskidziu, w którym wybuchnie strajk - ostrzegają związkowcy.
Andrzej Płonka, starosta bielski, który wyszedł do pikietujących twierdzi, że dyrektorzy szpitali zdani są tylko na pieniądze z Narodowego Fundusz Zdrowia.
Wśród pikietujących znalazły się również pielęgniarki ze Szpitala Onkologicznego w Bielsku. Tu nie ma problemów z podziałem pieniędzy. Spotkania przedstawicieli wszystkich związków zawodowych z dyrekcją odbywają się co miesiąc. Pieniądze, które szpital otrzymał z tzw. nadwykonań zostały równo podzielone pomiędzy wszystkich pracowników niezależnie od pensji, wysługi lat i zawodu.
Czytaj więcej: wynagrodzenia | strajk pracowników szpitala | protest lekarzy i pielęgniarek | strajk w szpitalu | Andrzej Płonka | Szpital Pediatryczny w Bielsku-Białej
Prof. Siemionow o technologiach, które rewolucjonizują transplantologię