Białystok: zawałowców obsługujemy od września

Przyczyna leży w tym, że oddział wciąż nie ma kontraktu z NFZ. To oznacza, że nie może przyjmować tylu pacjentów, ilu faktycznie potrzebuje pomocy.

Najpierw umowy nie można było podpisać, bo na oddziale zatrudnionych było za mało specjalistów. Szpital znalazł i zatrudnił jeszcze jednego kardiologa.

Dyrektor szpitala Sławomir Kosidło poinformował jednak, że aby podpisać kontrakt, oddział trzeba umieścić w Krajowym Rejestrze Sądowym.

– Papiery złożyliśmy, ale decyzja zapadnie w ciągu 30 dni. Pacjenci będą przyjmowani na pewno nie wcześniej niż we wrześniu – wyjaśnia dyrektor Kosidło.

Adam Dębski, rzecznik prasowy podlaskiego oddziału NFZ twierdzi, że wszystko leży w gestii szpitala. Jeżeli szpital nie zadeklaruje chęci negocjacji w sprawie kardiologii inwazyjnej możliwe, że pieniądze, które fundusz wstępnie na to przeznaczył, przejdą na inne świadczenia i innych świadczeniodawców.

Więcej: www.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH