Białystok: szukając oszczędności zwolnią ze szpitala 400 osób

Wojewódzki Szpital Zespolony im. Jędrzeja Śniadeckiego w Białymstoku zadłużony jest na kwotę 72 milionów złotych. Początkowo w ramach oszczędności planowano zwalniać personel techniczny. Jednak zwolnienia i to całkiem spore nie ominą białego personelu - lekarzy i pielęgniarek

Związki zawodowe otrzymały przyjęty przez Zarząd Województwa program restrukturyzacyjny. Alicja Hryniewicka, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych wylicza, że pracę straci ponad czterysta osób. O sto ma być zmniejszona liczba etatów pielęgniarskich i o ponad 30 lekarskich. Według planów, najwcześniej zwalnianymi pracownikami miałoby być około 80 osób z oddziałów pediatrii zabiegowej.

Rzecznik Urzędu Marszałkowskiego, Jan Kwasowski podkreśla, że restrukturyzacja szpitala jest konieczna, bo szpital ma około 72 milionów złotych długu i na razie nie ma żadnych szans, by ten dług spłacić. Jak dodaje, „jeśli szpital ma być uratowany, to trzeba szukać oszczędności, również w jego strukturze".

Pacjentów z oddziałów pediatrii miałby przyjąć sąsiedni Uniwersytecki Dziecięcy Szpital Kliniczny w Białymstoku. Dyrektor Anna Iwaszkiewicz-Pawłowska nie zaprzecza, że jest w stanie sprostać temu zadaniu, ale zaznacza, że nie można tego zrobić z dnia na dzień. Wyklucza zatem, że mogłoby to nastąpić już od stycznia. Najwcześniejszym możliwym terminem w ocenie dyrektor Iwaszkiewicz-Pawłowskiej jest druga połowa przyszłego roku.

Po wprowadzeniu zmian szpital powinien mieć mniejszą o jedną trzecią liczbę łóżek. Obecnie ma ich około 750. Z-ca dyrektora ds. ekonomiczno-finansowych Halina Ciura w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl wyjaśnia, że program restrukturyzacji jest opracowywany od wielu lat, zarówno przez ten, jak i poprzednie zarządy. Dyrektor Ciura dodaje, że program był dokładnie analizowany zarówno przez stronę szpitala, jak i samorządu województwa.

Jednak, ile dzięki tym oszczędnościom zostanie w kasie szpitala, Halina Ciura nie potrafi określić. Zaznacza, że największą bolączką jest brak stałych pozycji kosztowych: – Gdybym miała constans cen i brak zagrożeń, które przynosi choćby obecna sytuacja grypowa, mogłabym na to pytanie odpowiedzieć - mówi dyrektor. - Ale niestety, takich stałych pozycji kosztowych nie mam. Nie mam także pewności, jaki będzie kontrakt z NFZ.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH