Kurier Poranny/Rynek Zdrowia | 23-05-2019 09:30

Białystok: droga do oddziału zakaźnego prowadzi przez SOR w innym szpitalu?

Pacjenci skierowani do oddziału zakaźnego w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku, zanim zostaną przyjęci do lecznicy, muszą odwiedzić SOR w innej placówce. Powód? Izba przyjęć, która dotychczas funkcjonowała w tej lecznicy nie jest już zakontraktowana przez NFZ.

Od początku marca br. wszystkie przypadki nagłe trafiają najpierw do SOR w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym lub Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym. Fot. Archiwum

Jak informuje Kurier Poranny, w tej sytuacji na oddział zakaźny w USK bezpośrednio zgłaszać się mogą jedynie pacjenci na planowe hospitalizacje.  W lecznicy funkcjonuje też punkt konsultacyjny, gdzie ustalane są terminy przyjęć planowych. Pozostałe osoby  ze skierowaniami np. od lekarza rodzinnego - muszą jechać na SOR do innej placówki.

Na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym przeprowadzana jest pełna diagnostyka oraz konsultacja. I dopiero stąd pacjenci - w przypadku wskazań - są kierowani do oddziału zakaźnego w USK. 

Rafał Tomaszczuk, rzecznik Podlaskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ tłumaczy, że gdy w roku 2013 USK przejmowało szpital na ulicy Żurawiej, jeden świadczeniodawca zgodnie z przepisami mógł mieć albo Szpitalny Oddział Ratunkowy, albo Izbę Przyjęć. W związku z tym umowa w szpitalu na Żurawiej wygasła.

Dodaje, że przy Żurawiej w dalszym ciągu działa Izba Przyjęć i szpital organizować przyjęcia pacjentów w taki sposób, by nie trafiali oni ze skierowaniem na SOR.

 

Więcej: poranny.pl