GRUPA PTWP

Białystok: W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym kończą się pieniądze na rehabilitację

  • Gazeta.pl, SA/Rynek Zdrowia
  • 27-02-2009 11:51

Już wkrótce nowoczesna klinika rehabilitacji w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku przestanie przyjmować nowych pacjentów w ramach świadczeń gwarantowanych przez NFZ, bo kończą się pieniądze z kontraktu.

Wyposażone w bardzo dobry sprzęt do fizykoterapii, ćwiczeń i masaży tzw. miejsce dziennego pobytu w klinice rehabilitacji zostało otwarte w połowie stycznia. Inwestycja kosztowała 5 mln zł. Znacząco zwiększa szanse na powrót do sprawności pacjentom po wypadkach, zatruciach czadem, udarach. Zainteresowanie więc pacjentów było ogromne. Zapisy na tzw. turnusy jednak już się skończyły. W 90 proc. bowiem został zrealizowany kontrakt na ten rok.

Konkurs ofert na usługi rehabilitacyjne w ramach tzw. pobytów dziennych w Białymstoku został rozstrzygnięty pod koniec 2008 r. Na porady lekarskie i dzienny pobyt w sumie szpital dostał 96 tys. zł na rok. Lepsze kontrakty na pobyt dzienny dostały słabiej wyposażone gabinety. Decydującym czynnikiem o przyznaniu kontraktu bowiem była cena oferowanych usług.

Ta, którą szpital zaproponował, była przeciętnie o 60 proc. wyższa od cen innych świadczeniodawców.  - Cena pozycjonowała szpital nisko w rankingu. Tak więc i wartość kontraktu jest nieduża - tłumaczy Adam Dębski, rzecznik prasowy podlaskiego oddziału NFZ.

Ponadto, szpitalowi zaszkodził fakt, iż podpisywał kontrakt po raz pierwszy. Poza ceną w rankingu liczy się również dostępność (godziny otwarcia) placówki, kompleksowość (połączenie ćwiczeń z poradami lekarskimi) oraz ciągłość świadczenia usług, czyli fakt, czy w przeszłości dana placówka podpisywała podobne kontrakty z NFZ.

Dyrektor szpitala, Bogusław Poniatowski podjął rozmowy z NFZ w sprawie zwiększenia kontraktu, ale okazało się, że w tej materii nic już się nie da zrobić, a nowi pacjenci będą musieli płacić za usługi z własnej kieszeni.

Eksterminacja w białych rękawiczkach
  • 2009-03-09
  • 08:42:38
  • ~Maja
Skandal, skandal, skandal... Powinno się wnikliwie przyjrzeć całemu NFZ, w ogóle całej administracji od samej góry. Ktoś kto wymyśla takie zasady opieki zdrowotnej, powinien rowy kopać, a nie brać ciężkie pieniądze za taką "pracę". Powinno się zredukować decydentów-szkodników, a ich wynagrodzenia przesunąć może właśnie na rehabilitację.
Za ciężkie pieniądze buduje się nowoczesną klinikę, nie mówiąc już o staraniach wielu ludzi, wyposaża w znakomity sprzęt, daje się nowe możliwości lecznicze dla rzeszy coraz młodszych "inwalidów", i to starcza na 2 miesiące. I mówi się im, że mogą rehabilitować się za pieniądze... Za jakie pieniądze, te z zasiłku dla bezrobotnych, czy za te zarobione "na czarno", niejednokrotnie bez dostępu do bezpłatnej służby zdrowia? Czy za te z częstokroć głodowych emerytur, nie mówiąc o rentach?
A te argumenty przytoczone przez z Bożej łaski rzecznika Dębskiego... Myślę, że się wstydzi.
Chcę przypomnieć, że wysokie stanowiska nie są dożywotnie, a spada się czasem bardzo boleśnie. Panowie decydenci nie muszą wcale zdążyć się zabezpieczyć na całe życie, mogą stać się skazani na taką właśnie opiekę medyczną, a mogą przecież ulec wypadkowi i stać się kalekami do końca życia.
Żal starań wielu ludzi, którzy wypruwają przysłowiowe flaki, żeby coś zrobić dla innych i na pewnym etapie stają przed murem nie do przebicia.
Podsumowując, POGRATULOWAĆ GŁUPOTY!
Myślę, że Wasz sen nie jest spokojny
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia