Podlaski Oddział NFZ z nadwyżki finansowej otrzymał 39 mln złotych. Całą kwotę przeznaczył dla lekarzy rodzinnych i farmaceutów. Szpitale nie mają co liczyć na zapłatę za ubiegłoroczne nadwykonania.
Jak wyjaśnia Adam Dębski, rzecznik prasowy podlaskiego NFZ, decyzja ta jest związana z zawartymi na 2009 rok przez fundusz kontraktami. Dębski przyznaje, że w tym roku szczególnie dwie pozycje w planie finansowym były trudne do oszacowania: świadczenia wynikające z podstawowej opieki zdrowotnej oraz refundacja leków.
Dodatkowe potrzeby w podstawowej opiece zdrowotnej, to skutek wprowadzenia różnych stawek za leczenie cukrzyków i osób z chorobami układu krążenia. Lekarze za tych pacjentów dostają 3 razy wyższe stawki niż wynosi stawka bazowa za zwykłego pacjenta. Już w I półroczu w efekcie wydatki podlaskiego NFZ wzrosły tego powodu o 18 mln złotych. Podobnie ma być w II półroczu.
W związku ze zmianami na liście leków refundowanych, wydatki na leki były również większe niż zakładano. Adam Dębski twierdzi, że skutkiem owych zmian była 8 mln luka finansowa na koniec czerwca. Podobnej luki podlaski NFZ spodziewa się w II półroczu.
Wszystko wskazuje więc na to, że należności za tzw. nadwykonania, na które liczyły szpitale nie zostaną uregulowane. Potwierdza to Dębski i wyjaśnia, że zrealizowane ponad limit procedury w szpitalach nie były kontraktowane w umowach z NFZ, więc podlaski oddział nie będzie za nie płacić. Wyjątkiem są świadczenia ratujące życie.
Bogusław Poniatowski – dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, uważa, że taka polityka oddziału odbije się przede wszystkim na pacjentach. I dodaje, że jeśli w pierwszym półroczu mieli nadwykonania, to teraz wyhamują przyjęcia planowe tak, żeby na koniec roku bilans z NFZ się zgadzał. Wyjątkiem będą oczywiście świadczenia ratujące życie, za które NFZ jeszcze płaci.
Taki podział pieniędzy z nadwyżki i faworyzowanie, m.in. lekarzy rodzinnych na rzecz szpitali i poradni był przedmiotem rozmów związkowców Porozumienia na rzecz Obrony Szpitali Polski Południowo-Wschodniej z minister zdrowia Ewą Kopacz.
Jak mówi przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych na Lubelszczyźnie Lucyna Wieniawska obecny na spotkaniu prezes NFZ potwierdził, że Fundusz jest zmuszony wydawać w tym roku znacznie więcej pieniędzy na podstawową opiekę zdrowotną niż przed rokiem.
Ewa Kopacz obiecała przyjrzeć się tym stawkom i zapowiedziała, że NFZ prawdopodobnie wycofa się ze zwiększonej płatności za leczenie cukrzycy i chorób kardiologicznych przez lekarzy rodzinnych, ale najszybciej w przyszłym roku.
Czytaj więcej: Adam Dębski | należność za nadwykonania | Podlaski Oddział NFZ | Ogólnopolski Związek Pielęgniarek i Połoznych | Lucyna Wieniawska | nadwyżka finansowa NFZ | podział nadwyżki finansowej | fundusze na podstawową opiekę zdrowotną
Zadbali o rozwój i zabawę chorych dzieci