Białostocki szpital wojewódzki szykuje się do strajku: będzie drugi Radom?

  • Iwona Bączek/Rynek Zdrowia
  • 2009-10-29 19:44:00
Jeden z mazowieckich szpitali podczas "strajkowej wiosny" 2007 roku. Teraz do  protestów dochodzi w pojedynczych placówkach.Jeden z mazowieckich szpitali podczas "strajkowej wiosny" 2007 roku. Teraz do protestów dochodzi w pojedynczych placówkach.

A zmienić się może, bo projekt restrukturyzacji zatrudnienia już powstaje. W ramach dostosowania do standardów liczba łóżek w WSZ zmniejszy się z 752 do 495. I to musi odbić się na miejscach pracy w szpitalu.

Sławomir Kosidło nie ma też wątpliwości, że nie może dopuścić, aby 90 proc. przychodów szpitala pochłaniały płace. Już obecnie stanowią one 72 proc. tej kwoty.

– Ile zostanie nam na leczenie? – pyta dyrektor Kosidło. – O tym związki nie mówią. W ogóle nie mówią o pacjencie. To mnie niepokoi, bo po pierwsze jestem lekarzem, po drugie dyrektorem szpitala, który pacjenta musi mieć na względzie przede wszystkim.

Ten strajk będzie nielegalny

Sławomir Kosidło nie wierzy w protesty w szpitalu, które nie będą uciążliwe dla chorych. Wierzy jednak w prawo i ocenia, że zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów społecznych, strajk zapowiadany przez związki będzie nielegalny.

– Bazą dla pytań stawianych w referendum powinny być punkty sporne, wynikające z mediacji w obecności mediatora – wyjaśnia dyrektor Kosidło. – Tymczasem votum nieufności wobec dyrekcji nie było punktem sporu między stronami. Dlatego mogę uznać ewentualny strajk za nielegalny, z wszystkimi tego konsekwencjami, łącznie z zawiadomieniem do prokuratury.

Dyrektor nie ukrywa też, że bulwersują go również inne kwestie. Nie otrzymał np. odpowiedzi na pytanie, co otrzyma w zamian za podwyżki. Nie spotkała się także z uznaniem jego prośba o opracowanie autorskiego, związkowego programu naprawy szpitala z uwzględnieniem roszczeń płacowych pracowników.

Nie uznaje także za słuszne zarzutów, a takie do niego docierają, że związki nie mają informacji o sytuacji szpitala: w czerwcu br. otrzymał od Alicji Hryniewickiej pismo, z którego wynikało, że dotychczasowe spotkania z dyrekcją w sprawie kondycji placówki i planów jej rozwoju nie wnoszą niczego nowego i szkodzą wizerunkowi związków.

– Oczekiwania są następujące: żeby było tak, jak jest, ale jednocześnie żeby były większe pieniądze – podsumowuje Sławomir Kosidło. – Tak się nie da. Ten szpital osiągnął „masę krytyczną” już kilka lat temu, a ja przyszedłem tu właśnie po to, żeby wprowadzić zmiany.

Czytaj więcej:    protest | strajk | Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych | żądania płacowe | Wojewódzki Szpital Zespolony w Białymstoku | Sławomir Kosidło | Alicja Hryniewicka

    • Strona:
    • 1
    • 2
    • 3

Komentarze (0)

Brak komentarzy

reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetarów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Odwiedź nasze
pozostałe portale:
wnp.pl portalspozywczy.pl dlahandlu.pl rynekaptek.pl portalsamorzadowy.pl nasze-zyski.pl
Inne
wydawnictwa:
nowy przemysł rynek spożywczy
Copyright by Rynek Zdrowia