Białostocki szpital wojewódzki szykuje się do strajku: będzie drugi Radom? Jeden z mazowieckich szpitali podczas "strajkowej wiosny" 2007 roku. Teraz do protestów dochodzi w pojedynczych placówkach.

Zaledwie przebrzmiały echa strajku w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym, a już coraz bardziej realny staje się kolejny duży protest. Atmosfera w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. J. Śniadeckiego w Białymstoku jest coraz bardziej gorąca.

Tydzień temu w placówce odbyło się referendum zorganizowane przez siedem związków zawodowych, w którym wzięło udział 70 proc. liczącej około 1400 osób załogi. Większość opowiedziała się za protestem. Jego głównym celem mają być podwyżki płac.

Pracownicy wyrazili w referendum votum nieufności wobec dyrektora, Sławomira Kosidły, zarządzającego lecznicą od stycznia br. Związkowcy oceniają, że jego decyzje nie służą szpitalowi. Z kolei dyrektora dziwi fakt, że jego prośba o opracowanie związkowego programu naprawy szpitala z uwzględnieniem roszczeń płacowych, nie spotkała się z uznaniem związków.

WSZ jest zadłużony na 67 mln zł, przy czym kwota zobowiązań zwiększyła się w ciągu ostatniego roku o blisko 10 mln zł.

– Żądaliśmy 5-procentowych podwyżek dla wszystkich pracowników, płatnych w dwóch transzach: we wrześniu, a następnie na koniec ostatniego kwartału br. – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Alicja Hryniewicka stojąca na czele podlaskiego oddziału Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych i kierująca tą organizacją związkową w WSZ.

– Pracodawca zgodził się, ale środki na podwyżki miały pochodzić z funduszu świadczeń socjalnych, czego nie mogliśmy zaakceptować. Byłoby to możliwe tylko w przypadku, gdyby pieniądze zostały dodane do pensji zasadniczej. Dyrektor wyraził jednak zgodę wyłącznie na dodatek do pensji do końca br. – stwierdza Alicja Hryniewicka.

W ocenie związkowców chodzi o niewielkie kwoty. Służby pomocnicze miałyby otrzymać zaledwie 50-70 zł więcej do pensji zasadniczej, pielęgniarki – 80-100 zł, lekarze nieco więcej.

Tego strajku pacjenci nie odczują?
Alicja Hryniewicka zwraca uwagę, że aż 80 proc. załogi biorącej udział w referendum nie ma zaufania do obecnej dyrekcji. Większość jest również zdania, że nadszedł czas na uregulowanie zaległości sięgających około 3 mln zł we wpłatach na zakładowy fundusz socjalny, na konto którego od wielu lat środki nie były wpłacane w całości.

– Dyrektor zobowiązał się do rozpoczęcia regularnych wpłat na konto funduszu dopiero od 2013 r., i to też w śladowym zakresie – dodaje przewodnicząca OZZPiP na Podlasiu. – A to oznacza, że także w tym zakresie nie osiągnęliśmy porozumienia. Dlatego w najbliższy poniedziałek (2 listopada) występujemy z wezwaniem przedsądowym o odzyskanie środków z funduszu świadczeń socjalnych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH