Bez rzetelnego audytu trudno skutecznie wdrażać w szpitalu program naprawczy Mirosława Trojnacka, główny specjalista ds. controllingu Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach

- W jednym ze szpitali w zasadzie cały program uzdrawiania finansów SPZOZ-u sprowadzał się do redukcji personelu. To oczywiście nie może być jedyna droga do osiągnięcia oczekiwanych efektów - mówi Mirosława Trojnacka, główny specjalista ds. controllingu Szpitala Klinicznego nr 7 SUM, Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach, współpracującą także z innymi jednostkami ochrony zdrowia.

Rynek Zdrowia: - Wdrożenie w szpitalu programu naprawczego częściej jest inicjatywą organu tworzącego, czy dyrekcji placówek?
Mirosława Trojnacka: - Z moich doświadczeń wynika, że częściej takie działania inicjują organy tworzące. Nierzadko dopiero w trakcie omawiania wyników audytu w placówce i programu naprawczego, np. przedstawiciele starostwa poznają problemy dotyczące zarządzania i inne szczegóły związane z funkcjonowaniem lecznicy.

Wcześniej, z różnych powodów, nie mieli możliwości dokładnego zapoznania się z tymi zagadnieniami. Okazuje się, że sama lektura sprawozdań finansowych jednostki to za mało, aby wniknąć we wszystkie niuanse jej działalności.

- Czy zdarza się, że działania naprawcze nie zostały poprzedzone rzetelną analizą dotychczasowej sytuacji ekonomicznej oraz miarodajnym audytem? Krótko mówiąc - podjęto terapię bez uprzedniej trafnej diagnozy?
- Niestety, spotkałam się z taką sytuacją. Na przykład w jednym ze szpitali powiatowych w zasadzie cały program uzdrawiania i stabilizowania finansów SPZOZ-u sprowadzał się do... redukcji personelu. To oczywiście nie może być jedyna droga do osiągnięcia oczekiwanych efektów. Dobry program naprawczy musi uwzględniać znacznie więcej elementów niż tylko wielkość zatrudnienia.

- Łączenie oddziałów lub całych szpitali to często - w społecznym odbiorze - „likwidacja” placówki, ograniczanie zakresu świadczeń. Takie decyzje nie są popularne, szczególnie przed wyborami samorządowymi. Lokalne uwarunkowania polityczne utrudniają skuteczną restrukturyzację SPZOZ-ów?
- W wielu przypadkach właśnie z takich „politycznych” względów dyrekcje szpitali mają związane ręce. W jednym ze szpitali powiatowych funkcjonuje oddział zakaźny - niedoszacowany, a ponadto, z racji swojej specyfiki, obarczony sezonowością przyjęć. Argumenty ekonomiczne jednoznacznie przemawiają, że - bez szkody dla bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców - oddział ten powinien zostać zamknięty, a jego pomieszczenia mogłyby służyć innej działalności leczniczej placówki.

Niestety, oddział ten - mimo że nie ma szans, aby się zbilansował - nadal istnieje, generując straty. Propozycja realizowania w tym miejscu innego zakresu świadczeń, została przez starostwo odrzucona.

- Czy w zadłużonych szpitalach zawsze prowadzone jest odpowiednie zarządzanie zobowiązaniami - system ugód z wierzycielami, przestrzeganie ustalonych terminów spłat zadłużenia, szukanie różnych narzędzi dających lecznicy finansowy „oddech”?

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH