Bez porozumienia z pracownikami nie wypali żaden program naprawczy

Jednym z ważniejszych warunków udanej restrukturyzacji szpitala jest osiągnięcie porozumienia z załogą - zaznacza w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Robert Starzec, dyrektor Szpitala MSW w Łodzi. - Ostry konflikt zarządzających z pracownikami może praktycznie storpedować realizację nawet najlepszego programu naprawczego.

Rynek Zdrowia: - W 2008 r. ówczesny szpital MSWiA w Łodzi miał 53 mln zł zadłużenia. Dużo. W jaki sposób jednostka z takimi zobowiązaniami wyszła na prostą?
Robert Starzec, dyrektor SPZOZ MSW w Łodzi: - Sytuacja rzeczywiście była dramatyczna. Największy problem stanowiło prawie 29 mln zł zaległości wobec ZUS-u. Tę kwotę musieliśmy spłacić sami. Nasz organ założycielski, czyli MSW, z racji obowiązujących przepisów, nie może dać gwarancji finansowych czy też innego zabezpieczenia. Z tego również powodu możliwości budżetowego wspierania naszej jednostki są bardzo ograniczone (sięgają ok. 2 do 2,5 mln zł rocznie).

Ustabilizowaliśmy wyniki finansowe dzięki różnym działaniom restrukturyzacyjnym. Zawarliśmy m.in. kilkaset ugód z wierzycielami. Z każdym miesiącem rosła nasza wiarygodność, dostawcy widzieli bowiem, że robimy wszystko, aby regulować płatności. Mogę też powiedzieć, że sam znajdowałem czas dla każdego wierzyciela, gdyż przez siedem lat pracowałem jako dyrektor bez żadnych zastępców.

Ale musiałem też dojść do porozumienia z siedmioma związkami zawodowymi. Umówiliśmy się z załogą, że wspólnie będziemy ciężko pracować, aby szpital odzyskał równowagę finansową, ale także, by się rozwijał. Ustaliliśmy, że przez trzy lata nie będzie podwyżek płac. I tak się stało. Ale od kiedy stanęliśmy mocniej na nogach, czyli od ok. 3 lat, co roku wynagrodzenia są podnoszone, oczywiście w miarę naszych możliwości.

Krótko mówiąc, siedem bardzo trudnych lat skonsolidowało pracowników - zarówno lekarzy, pielęgniarki, jak i administrację. Ta ostatnia nie jest zresztą u nas rozbudowana - liczy ponad 20 osób.

- Wracając do finansów - w jaki sposób uporaliście się z tak poważnym zadłużeniem?
- Na zakończenie działań podjętych w ramach ustawy o restrukturyzacji SPZOZ-ów, ponad 9 mln zł zaległości w ZUS-ie zostało umorzone. Warunkiem tego umorzenia było jednak wpłacenie do ZUS-u ponad 18 mln zł. Kwotę tę pożyczył nam cztery lata temu bank. Kredyt rozłożony został na 60 miesięcy, a jego zabezpieczenie stanowił nasz 3-letni kontrakt z NFZ.

Dla banku staliśmy się wiarygodni m.in. dzięki regularnym przepływom finansowym oraz sukcesywnemu spłaceniu wszystkich wierzycieli. Nie mamy już żadnych zobowiązań wymagalnych. Zostały nam trzy niewielkie raty bankowe do spłacenia.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH