Posłowie z sejmowej Komisji Finansów Publicznych zarzucają prezesowi NFZ Jackowi Paszkiewiczowi brak wypłat za nadwykonania za II półrocze ub.r. oraz dysproporcje w rozdziale środków pomiędzy oddziały wojewódzkie Funduszu. NFZ proponuje zabranie części pieniędzy bogatszym regionom i dołożenie ich biedniejszym.

Prezes Paszkiewicz zapewnia, że wszystkie zobowiązania Funduszu za nadwykonania zostaną wypłacone w tym roku. Chodzi tu o 100 mln zł. Decyzja o rozdysponowaniu tej kwoty ma zapaść na najbliższym posiedzeniu rady NFZ; jeszcze w lipcu. Jak informuje Paszkiewicz, w tej kwestii zostały już przeprowadzone rozmowy z Ministerstwem Finansów, NFZ czeka teraz jedynie na ostateczne decyzje resortu.

– Mimo obietnic resortu finansów, że będą rozdysponowane rezerwy w sumie ponad 3 mld zł, ZOZ-y do tej pory tych pieniędzy nie mają –  twierdzą Elżbieta Rafalska i Maria Zuba z sejmowej Komisji Zdrowia. – Ponadto jeszcze w ub. r.  NFZ zapowiadał, że o 2,8 mld wzrośnie w br. budżet Narodowego Funduszu Zdrowia i że będzie więcej pieniędzy między innymi na: opiekę długoterminową, rehabilitację, sanatoria, lecznictwo szpitalne, podstawową opiekę zdrowotną oraz stomatologię. Jak dotąd nic się nie zmieniło, a nawet jest jeszcze gorzej, bo szpitale toną w długach.

Posłowie podkreślają, czemu nie zaprzecza Paszkiewicz, że podziału tych rezerw nie uwzględniają zmiany w planie finansowym NFZ na rok bieżący, co może stanowić trudność w ich wypłacie nawet w przypadku przychylnej decyzji ministra finansów.

Niepokój posłów budzi też duża dysproporcja w podziale środków przez NFZ pomiędzy poszczególne oddziały płatnika. Decyduje o tym algorytm, wskaźnik, który co roku zatwierdza prezes Funduszu w porozumieniu z resortem finansów. Zgodnie z ustawą o Narodowym Funduszu Zdrowia jednym z kryteriów opracowania algorytmu jest średni dochód przypadający na gospodarstwo domowe w województwie. To powoduje, że województwa, w których jest on niski, otrzymują mniej środków z NFZ. Gdyby algorytm nie brał pod uwagę dochodów, województwa podkarpackie, warmińsko-mazurskie czy lubelskie otrzymałyby w tym roku o blisko 400 mln zł więcej.

Roczne budżety najbogatszych oddziałów NFZ:
• mazowieckiego - to ponad 8,2 mld zł,
• śląskiego - 6,5 mld zł,
• wielkopolskiego - 4,7 mld złotych.

Najmniej na leczenie pacjentów dostaje obecnie lubuski oddział NFZ. W tym roku jest to niewiele ponad 1,3 mld zł. Podobne kwoty otrzymały oddział podkarpacki i lubelski. W efekcie rosną problemy finansowe tamtejszych szpitali. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Lublinie tylko za II półrocze 2008 r. ma nadwykonania warte ponad 4 mln złotych. A wszystkim lubelskim placówkom NFZ za ubiegły rok winien jest z tego tytułu 86 mln złotych.

NFZ zapowiada jednak zmianę obliczania algorytmu, która ma zostać ujęta w przyszłorocznym planie finansowym Funduszu. Dodatkowe środki - resort nie wymienia tu jednak żadnej konkretnej kwoty - miałyby wyrównać różnice między oddziałami. Skąd NFZ miałby wziąć pieniądze? Otóż jednym oddziałom ujmie, by dać drugim. W opinii opozycji, istnieje realna obawa, że nowe zasady uderzą w te regiony, które tradycyjnie od lat miały najwyższe budżety na leczenie – mazowieckie i śląskie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH