Będą redukcje zatrudnienia w KRUS, ZUS i NFZ?

48 proc. urzędników pracuje w centralnych urzędach - ZUS, NFZ, rządzie i ministerstwach. W myśl przygotowanej przez rząd ustawy w sprawie racjonalizacji zatrudnienia w administracji w przyszłym roku co dziesiąty z nich może zostać bez pracy - przypomina Rzeczpospolita.

Redukcja zatrudnienia, w myśl projektu, będzie mogła przebiegać według dwóch scenariuszy. Pierwszy z nich przewiduje zablokowanie przez kierownictwo możliwości zatrudniania nowych osób na wakaty, jakie w urzędach powstają w naturalny sposób (emerytura, zmiana miejsca zatrudnienia). Ta metoda przewiduje również, że nie będą zawierane umowy z osobami zatrudnionymi na czas określony. Dzięki temu urząd nie będzie musiał wypłacać odpraw.

Drugi sposób - to redukcja etatów lub zmniejszenie wymiaru czasu pracy urzędników połączone z obniżeniem wynagrodzeń. Zwolnienia mają się odbywać na podobnych zasadach jak zwolnienia grupowe w firmach prywatnych, z tą jednak różnicą, że nie będzie miała znaczenia wielkość urzędu ani liczba zwalnianych pracowników. Wszyscy dostaną odprawy nawet, gdy urząd zatrudnia poniżej 20 osób, ale wysokość odpraw ma być uzależniona od stażu pracy urzędnika.

Dostanie on jednokrotność wynagrodzenia, jeśli pracuje krócej niż dwa lata. Jeśli jego staż pracy nie przekroczył ośmiu lat, otrzyma odprawę dwumiesięczną, a trzymiesięczną, jeśli ma dłuższy niż ośmioletni staż pracy.

Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2010 r. W ciągu miesiąca cała administracja będzie musiała opracować raporty początkowe dotyczące stanu zatrudnienia i planowanych zwolnień. Racjonalizacja ma się zakończyć do 30 czerwca 2010 r. Pracę może stracić ok. 9 proc. urzędników, zatrudnionych, m.in. w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego,  Narodowym Funduszu Zdrowia, Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Państwowej Inspekcji Pracy, urzędach wojewódzkich.

Pod koniec czerwca 2009 r. w Narodowym Funduszu Zdrowia (centrala, oddziały wojewódzkie, delegatury) na etatach było zatrudnionych 4854 osób.

Jak zauważył w niedawnej rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl ekspert rynku medycznego, Adam Kozierkiewicz, ewentualna próba redukcji etatów w administracji rządowej, a w tym i w NFZ, musi iść w parze ze zmniejszeniem obowiązków narzucanych tej instytucji wymaganiami prawa - a na to się nie zanosi.

– Warto pamiętać, że w kraju obsługa administracyjna Funduszu pochłania 1,5 proc. budżetu tej instytucji, podczas, gdy np. w Niemczech na biurokrację w kasach chorych przeznacza się ok. 7 proc. ich budżetu. Równie ciekawe jest porównanie zatrudnienia. Np. kasa AOK w Brandenburgii zatrudnia około 2 tys. pracowników administracji, co stanowi połowę zatrudnienia urzędników w całym polskim NFZ... – dodaje Adam Kozierkiewicz.

Zdaniem Kozierkiewicza, działem NFZ, który absolutnie nie może zostać osłabiony z powodu ewentualnych redukcji etatów jest dział analiz.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH