BBN na tropie szpitalnych finansów Biuro Bezpieczeństwa Narodowego wchodzi do gry...

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) rozsyła ankiety do szpitali, w których pyta je o kondycję finansową i dostępność do leczenia.

Po ostatnich niefortunnych decyzjach, dotyczących chemioterapii niestandardowej, BBN rozesłało do dyrektorów szpitali powiatowych, wojewódzkich i specjalistycznych trzystronicową ankietę. Pyta w niej, m.in. o wysokość kontraktów i czy są one wystarczające, czy wykonują zabiegi ponad limit i czy zdarza się, że odmawiają pacjentom przyjęcia do szpitala z powodu braku pieniędzy.

Wyniki ankiety razem z raportem w tej sprawie trafią do prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Jak podaje TVN24 Biuro Bezpieczeństwa Narodowego nie ma najlepszej opinii o stanie służby zdrowia. – Chaos jest totalny. I to jest pewien problem – mówi tej telewizji szef BBN Aleksander Szczygło nawiązując do niedawnej „wpadki” resortu z regulacjami dotyczącymi leczenia w ramach tzw. chemioterapii niestandardowej.

Trzystronicowe pisma trafią do 736 dyrektorów szpitali. BBN, chce aby dyrektorzy placówek odpowiadali na pytania o to ile pieniędzy dostają, a ile im potrzeba; czy wykonują więcej zabiegów niż mają pieniędzy oraz czy zdarzyło się tak, że musieli odmówić pacjentowi przyjęcia, właśnie ze względu na brak funduszy.

– Są sprzeczne informacje pomiędzy wielkością nakładów, o których mówi NFZ, a tym o czym mówi ministerstwo zdrowia. W związku z tym lepiej sięgnąć do źródła – tłumaczy dziennikarzom TVN24 Szczygło.

Dyrektorzy na zamiar ich odpytania przez BBN reagują z pewnym zaskoczeniem, choć ankietę wypełnią. – Nigdy do tej pory Biuro Bezpieczeństwo Narodowego nie interesowało się ochroną zdrowia – mówi Mariola Burc, dyrektorka Zespołu Opieki Zdrowotnej w Chełmie.

Dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu dr hab. med. Maciej Kowalczyk zapewnia, że ankietę wypełni i odeśle do BBN wierząc, że jest to podyktowane rzeczywistą checią pomocy szpitalom.

 Zgodnie z tym, co udało się ustalić Faktom TVN, ani Ministerstwo Zdrowia, ani NFZ nie wiedzą nic o działaniach BBN.

- Zaobserwowałem, że rzucają się nie na to, co opisane jest w dokumentach regulujących pracę tej instytucji, ale to, co jest aktualnie modne - skomentował całą sprawę dla TVN24 rzecznik rządu Paweł Graś.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH