Anestezjolog pracuje nie w czterech, ale w sześciu szpitalach Anestezjolog pracuje nie w czterech, ale w sześciu szpitalach. Fot. Archiwum

Media doniosiły niedawno o lekarzu-rekordziście, który kieruje czterema oddziałami Anestezjologii i Intensywnej Terapii w czterech różnych miasteczkach: Międzychodzie, Czarnkowie, Wrześni, Słupcy. Jest korekta do tej informacji: pracuje jeszcze w dwóch innych ośrodkach.

NFZ ustalił, że Piotr Skalski pracuje jeszcze w dwóch ośrodkach i to w dwóch kolejnych miejscowościach.

Czytaj: Wielkopolskie: jeden lekarz kieruje oddziałami intensywnej terapii w czterech szpitalach

Dlaczego szpitale zatrudniają tak przeciążonych pracą lekarzy? - zastanawia się Gazeta Wyborcza. I odpowiada: z pewnością dlatego, że ich po prostu na rynku brakuje, podczas gdy wymogi NFZ w tej sprawie wciąż rosną.

Fundusz tłumaczy, że kwestie organizacji pracy w szpitalach go nie interesują. Wyjaśnia też, że nie wymaga od nich grafików lekarskich dyżurów, "bo trudno wymagać, by ustalali je z takim wyprzedzeniem".

Ale jednocześnie NFZ żąda od szpitali i przychodni sprawozdawania wszystkiego, nawet jeśli ma to drugorzędny wpływ na jakość świadczeń. A tu - odpuszcza. A może nie ma po prostu odpowiedniego narzędzia do kontrolowania szpitalnych grafików? Bo nie chcę nawet myśleć, że mu na jakości świadczeń i bezpieczeństwie pacjentów nie zależy - komentuje Wyborcza.

Czytaj: www.poznan.wyborcz.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH