Zdaniem posła Andrzeja Sośnierza (PiS), byłego prezesa NFZ, nowy algorytm podziału środków z Funduszu cofa system ochrony zdrowia do połowy lat 90.

Andrzej Sośnierz uważa, że likwidacja kas chorych i utworzenie Narodowego Funduszu Zdrowia poza licznymi wadami miało i tę jeszcze, że powstał jeden scentralizowany budżet, który w jakiś sposób trzeba było rozdzielić pomiędzy poszczególne oddziały wojewódzkie. A jego zdaniem tam, gdzie urzędnik dzieli pieniądze, zawsze musi pojawić się patologia – pisze Dziennik Gazeta Prawna.

Od początku funkcjonowania NFZ trwają spory, jak dzielić pieniądze, jaki podział będzie racjonalny i sprawiedliwy. Kilkanaście dni temu Sejm uchwalił nowelizację ustawy zdrowotnej, która określa nowy algorytm podziału środków na poszczególne oddziały NFZ.

Andrzej Sośnierz ocenia, że rządowa propozycja nowego podziału pieniędzy NFZ przedstawiona Sejmowi za pośrednictwem posłów miała doraźnie zaspokoić populistyczne i egalitarne postulaty zgłaszane przez przedstawicieli niektórych regionów. Jest też pomysłem nieprzemyślanym.

Były prezes NFZ podkreśla, że zastosowania nowego sposobu podziału pieniędzy będą miały poważne konsekwencje: nowy podział całkowicie likwiduje relacje pomiędzy tym, co dany region wpłacił do systemu, a tym, co od niego otrzymuje. Zaznacza również, że wprowadzenie nowego rozwiązania, to duży krok w kierunku budżetowego modelu finansowania ochrony zdrowia i zbliżenie do likwidacji resztek i tak już będącego w słabej kondycji systemu ubezpieczeniowego.

– Żegnaj decentralizacjo NFZ, żegnajcie ubezpieczenia dodatkowe! Witaj sprawiedliwości społeczna! – komentuje poseł.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH