W Polsce nikt dotychczas nie przeprowadził badań, które wskazywałyby jasno, jaki wpływ na wyniki leczenia ma obsada kadry pielęgniarskiej. W krajach Unii Europejskiej ustalane są normy obsad pielęgniarskich, gwarantujące opiekę adekwatną do stanu pacjenta i zapewniające mu bezpieczeństwo.

U nas - w myśl rozporządzenia ministra zdrowia z 1999 r. - każdy szpital, powinien sam ustalać normy obsad pielęgniarskich, uwzględniając kategorię pacjentów, których leczy, specyfikę placówki, liczbę łóżek. Taka jest teoria. A praktyka?

– Zarządzający ZOZ-em zakłada, że pielęgniarka da sobie radę i obejmie opieką 10 i więcej pacjentów. I oczywiście to zrobi, ale dzieje się to kosztem pacjenta. Pielęgniarka wykona zabiegi, bo na nic więcej już nie ma czasu. A gdzie pielęgnowanie, wsparcie, przygotowanie do samoopieki, rozmowa – te zadania wykonuje najczęściej rodzina, do tego widoku się przyzwyczailiśmy, ale czy powinno tak być? – pyta retorycznie Dorota Kilańska, przewodnicząca Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego.

Unijny projekt

Przewodnicząca PTP zaznacza, iż w Polsce nikt dotychczas nie przeprowadził badań, które wskazywałyby jasno, jaki wpływ na wyniki leczenia ma obsada kadry pielęgniarskiej. Dopiero w 2008 r. udało się pozyskać projekt UE „Prognozowanie, planowanie zasobów ludzkich w pielęgniarstwie”, w którym stronę Polską reprezentuje Uniwersytet Jagielloński.

Badanie będzie dotyczyło m.in. wpływu obsad pielęgniarskich na występowanie zdarzeń niepożądanych w szpitalach oraz satysfakcji z wykonywanej pracy. Celem tego projektu jest oszacowanie zapotrzebowania na opiekę pielęgniarską na najbliższe 10-30 lat.

Pomimo braku wiarygodnych badań wiadomo jednak, że często dochodzi do zdarzeń niepożądanych, wynikających z niedoboru kadry pielęgniarskiej i obciążenia zatrudnionych pielęgniarek zbyt dużą liczbą pacjentów.

Nierzadko dochodzi np. do zakażeń dróg moczowych, których można by uniknąć. Nie traktuje się ich jednak jako zdarzeń niepożądanych – podaje się leki, pacjent po pewnym czasie zdrowieje i wszystko jest „w porządku”. Tyle że pacjent leży w szpitalu dłużej i jego leczenie kosztuje drożej, bo placówka płaci nie tylko za dobę hotelową, ale i za terapię, opiekę.

Amerykanie sprawdzili

W wielu krajach jednak takie badania wpływu opieki pielęgniarskiej na leczenie pacjenta przeprowadzono i policzono również koszty leczenia zdarzeń niepożądanych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH