W środę (9 września) wieczorem Sejm przekazał do dalszych prac w komisji zdrowia projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej zmieniający algorytm podziału środków na leczenie pomiędzy województwa. Poprawki do projektu zgłosiła Platforma Obywatelska.

Główna proponowana zmiana zakłada, że pieniądze przestaną być dzielone według średnich dochodów gospodarstw domowych w województwie, co powodowało, że bogatsze regiony miały większe środki w przeliczeniu na pacjenta. Według sprawozdawcy komisji Krystyny Skowrońskiej (PO), ta zmiana pociągnie za sobą "większą dostępność do świadczeń w regionach, gdzie dochód na jednego mieszkańca jest niższy".

Skowrońska powiedziała, że PO zaproponowała cztery poprawki do projektu, m.in. zmianę zakładającą rozszerzenie kompetencji prezesa NFZ w zakresie systemu przekazywania dotacji z budżetu państwa oraz uruchomienie rezerwy migracyjnej w planach finansowych oddziałów NFZ. Jedna z proponowanych zmian zakłada też możliwość zaciągania kredytów i pożyczek przez prezesa NFZ na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej.

Posłowie komentowali jednak głównie zmianę dotyczącą algorytmu. Włodimierz Karpiński (PO) przypomniał np., że zgodnie z istniejącym algorytmem rozpiętość w poziomie nakładów na jednego pacjenta wynosiła w różnych regionach od 115 proc. średniej pensji krajowej w oddziale mazowieckim, do 86 proc. w oddziale podkarpackim. Przypomniał, że ten algorytm wprowadzono w 2007 r. za rządów PiS.

Czesław Hoc (PiS) wyraził obawę, że proponowany algorytm w perspektywie kilku lat stanie się niesprawiedliwy i "nie do zaakceptowania w drugą stronę". Jego zdaniem regiony bogatsze, takie jak np. Mazowsze, nie będą miały - po wprowadzeniu nowego algorytmu - wzrostu środków.

Aleksander Sopliński (PSL) zaznaczył, że nowy algorytm ma cechy janosikowe i nie rozwiązuje problemu finansowania systemu. Głównym problemem ochrony zdrowia jest przede wszystkim niedobór środków w systemie i m.in. brak właściwych mechanizmów kontroli.

Przypomnijmy: w czterech najbogatszych województwach - mazowieckim, pomorskim, dolnośląskim i śląskim - wydatki na leczenie zostaną w przyszłym roku zamrożone na poziomie z czerwca 2009 r. Np. śląski NFZ będzie miał do podziału między szpitale i przychodnie 6,665 mld zł, czyli mniej niż po ponownym, drugim obliczeniu według starego algorytmu.

Andrzej Sośnierz (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej komisji zdrowia, podkreśla że na Podlasiu lub Podkarpaciu, mimo, że dostaną więcej pieniędzy na leczenie, nie przybędzie z dnia na dzień specjalistycznych placówek. Pacjenci z tych regionów będą, jak dotychczas, migrować w poszukiwaniu świadczeń na Śląsk lub Mazowsze.

Województwo kujawsko-pomorskie, należące do regionów pokrzywdzonych przez wskaźnik dochodowy, ma zyskać na zmianie algorytmu 22 mln zł. Dyrektorzy tutejszych szpitali oceniają, że ani same lecznice ani pacjenci nie zauważą poprawy: środki w tej wysokości nie zmniejszą kolejek oczekujących i nie zwiększą dostępności do świadczeń medycznych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH