W tym roku małopolski NFZ zrefunduje pobyt w sanatorium dla 27 tysiącom osób

Nawet półtora roku będzie się czekało w Kujawsko-Pomorskiem na wyjazd do uzdrowiska. Wszystko z powodu zmiany rozporządzenia ministra zdrowia, które pozwala jednemu pacjentowi starać się o skierowanie "do wód" nawet kilka razy w roku. Zmiana przepisów spowodowała lawinę skierowań na wyjazdy lecznicze. Chory nie zdąży jeszcze wyjechać, a już biegnie do kolejnego medyka i prosi o skierowanie na następny wyjazd. W efekcie do oddziału NFZ wpływa codziennie kilkaset skierowań na leczenie sanatoryjne.

Pacjenci traktują sanatoria jak niedrogie wczasy. Najwięcej wniosków wpływa na sezon letni. Niektórzy chorzy składają niezbędne dokumenty z karteczką sugerującą dokąd chcą pojechać. Latem wybierają morze, zimą góry. Wyjazd kosztuje od 150 do 600 zł - to część kosztów żywieniowo-hotelowych, za które płaci chory. Za zabiegi lecznicze i częściowe utrzymanie płaci Fundusz.

- Jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych, to wysyłamy do wymarzonego miejsca, ale czasami chorzy proponują miejscowość, która ze względu na ich schorzenie, absolutnie nie wchodzi w rachubę. Poza tym mamy określoną liczbę miejsc wykupioną w danej miejscowości i nie możemy spełniać zachcianek wszystkich - przyznaje Edyta Grabowska-Woźniak, rzecznik NFZ. - W ciągu roku do sanatorium wysyłamy 16 tys. osób.

Tymczasem 45 tys. Małopolan czeka na wyjazd do sanatorium. By otrzymać refundację NFZ, pacjenci muszą odstać swoje w olbrzymiej kolejce. Na wolny termin w uzdrowisku czeka się od 12 do 24 miesięcy. Z każdym rokiem jest coraz gorzej.

Jednak problem z rezerwacją terminu mają nawet pacjenci, którzy gotowi są sami zapłacić za zabiegi. Zdzisław Dudek, z sanatorium "Nida Zdrój" w Busku zdradza, że na brak kuracjuszy nie narzeka. - Kończą leczenie i w tym samym dniu rezerwują kolejne turnusy - cieszy się.

W tym roku małopolski NFZ zrefunduje pobyt w sanatorium dla 27 tysiącom osób. Jolanta Pulchna, rzeczniczka funduszu w Małopolsce, mówi wprost, że miłośnicy zdrojowych kuracji, którzy wysłali swoje dokumenty do NFZ w tym roku, nie powinni liczyć na wyjazd w r. 2009.

- Najpierw musimy wysłać pacjentów z 2007 roku...

W dodatku Małopolanie wolą leczyć się poza województwem. Największą popularnością cieszą się uzdrowiska nad morzem, gdzie trafiają pacjenci ze schorzeniami reumatycznymi, kardiologicznymi, endokrynologicznymi.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH