Rynek Zdrowia | 21-05-2019 14:12

10 specjalizacji lekarskich najtrudniejszych do pozyskania przez pracodawców

Pediatrzy, specjaliści chorób wewnętrznych i anestezjolodzy otwierają polską listę 10 specjalizacji lekarskich najtrudniejszych do pozyskania. O trudnościach w ich rekrutacji mówi co piąta placówka medyczna zapytana przez agencję rekrutacyjną Manpower.

Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Z raportu “Niedobór talentów w branży medycznej” przygotowanego przez Manpower Life Science można się dowiedzieć kogo najbardziej obecnie potrzebują szpitale w Polsce. 72 proc. z nich poszukuje pielęgniarek, 68 proc. - lekarzy a 13 proc - położnych.

Trudności w rekrutowaniu pediatrów zgłasza 23 proc. polskich szpitali, tyle samo mówi o problemach w pozyskiwaniu specjalistów chorób wewnętrznych, a 21 proc. sygnalizuje trudności w rekrutowaniu anestezjologów. Dalej są: chirurdzy (15 proc.), specjaliści medycyny ratunkowej (13 proc.), neonatolodzy (13 proc.) oraz urolodzy 11 proc. Na drugim końcu listy 10 specjalizacji lekarskich najtrudniejszych do pozyskania są specjaliści chorób płuc - 7 proc., neurolodzy - 8 proc. i ginekolodzy - 10 proc.

Poza listą top 10, ale nadal pozostający w sferze dużego zainteresowania polskich szpitali znajdują się ortopedzi, traumatolodzy, okuliści, otorynolaryngolodzy, psychiatrzy, radiolodzy, chirurdzy naczyniowi i lekarze medycyny pracy.

Jak zauważa Jarosław J. Fedorowski, profesor uniwersytecki i prezes Polskiej Federacji Szpitali, wyzwania w obszarze zasobów ludzkich w polskich szpitalach dotyczą także pozyskiwania farmaceutów czy fizjoterapeutów, dla których bardziej atrakcyjna jest praca w lecznictwie otwartym.

- Polskie szpitale potrzebują również personelu niemedycznego, także informatyków, dla których inne branże są znacznie bardziej interesujące. Niedawno pojawił się również problem z rekrutacją menedżerów szpitali, co ma związek z dużą rotacją na stanowiskach dyrektorskich - mówi prof. Fedorowski.

Jacek Kopacz, ekspert Manpower Life Science zwraca uwagę, że brak lekarzy wielu deficytowych specjalności jak choroby wewnętrzne, pediatria, dermatologia, okulistyka, psychiatria czy geriatria już teraz staje się jedną z najistotniejszych systemowych przyczyn wydłużania się średniego czasu oczekiwania na świadczenia medyczne. Przywołuje też opinię Najwyższej Izby Kontroli, która zwraca uwagę na narastający problem tworzącej się luki pokoleniowej wśród personelu lekarskiego.

- Ponad 55 proc. lekarzy to osoby w wieku powyżej 45 roku życia. W niektórych specjalnościach luka pokoleniowa jest tak duża, że istnieje coraz bardziej realne zagrożenie braku ciągłości udzielania świadczeń medycznych. Z raportów pokontrolnych wynika, że niektóre szpitale mają już tak duże trudności z pozyskaniem lekarzy specjalistów, że zmuszone będą zaprzestać wykonywania niektórych świadczeń z powodu braku wykwalifikowanej kadry - wyjaśnia Kopacz.

Manpower Life Science zapytał również szpitale o ich bieżące potrzeby kadrowe. W zakresie personelu medycznego najwięcej z nich zgłasza zapotrzebowanie na stanowiska pielęgniarek wszystkich specjalizacji (72 proc. szpitali) i lekarzy (68 proc.). Zdecydowanie mniej placówek potrzebuje położnych (13 proc.), techników elektroradiologów, tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego (7%) oraz diagnostów laboratoryjnych/laborantów (7 proc.).

- Wszystkie placówki w Polsce, z wyjątkiem największych szpitali uniwersyteckich mają trudności z pozyskiwaniem pracowników o pożądanych kwalifikacjach. Problemy kadrowe szpitali są zjawiskiem ogólnopolskim, choć znacznie bardziej odczuwają je mniejsze miasta. Trudności dotyczą szczególnie szpitali ogólnych pierwszego i drugiego poziomu zabezpieczenia, a ich przyczyny są złożone i wynikają zarówno z niedostatecznego finansowania szpitali, jak i z niedoboru pracowników na rynku pracy oraz warunków pracy personelu w szpitalach - tłumaczy prof. Jarosław J. Fedorowski.

- W Polsce odnotowujemy trudności w pozyskiwaniu kadr medycznych w całym systemie opieki zdrowotnej. Na polskich uczelniach medycznych kształci się coraz więcej studentów, jednak dużą grupę stanowią obcokrajowcy, którzy po zakończeniu nauki, wracają do swoich krajów. Rośnie także liczba absolwentów, którzy widząc, jak wyglądają realia polskiego rynku pracy, decydują się na emigrację ze względu na brak miejsc specjalizacyjnych. Korzystają na tym kraje sąsiadujące z Polską, głównie Niemcy i Czechy, które są dobrze przygotowane, aby wykorzystać potencjał młodych lekarzy i pielęgniarek, stwarzając im warunki do nauki i pracy w zawodzie - dodaje ekspert Manpower Life Science.

Eksperci przyznają, że poprawa sytuacji polskich szpitali w obszarze kapitału ludzkiego wymaga wielostronnych działań.

- Musimy znacznie poprawić finansowanie tych placówek, szybciej decydować się na modernizację i budowę obiektów, inwestować w wielofunkcyjne poradnie przyszpitalne a także wprowadzać nowe rozwiązania organizacyjne, takie jak na przykład oddziały wieloprofilowe, gdzie pracować będą szpitalni lekarze pierwszego kontaktu, lekarze locum, czyli na zastępstwo, koordynatorzy opieki oraz edukatorzy zdrowotni - stwierdza prof. Fedorowski

- Musimy sięgać po nowe rozwiązania, jak na przykład telemedycyna czy aktywnie pozyskiwać pracowników z zagranicy. Powinniśmy dokonać analizy warsztatu pracy kadry medycznej poprzez wprowadzenie personelu pomocniczego i ograniczenie pracy związanej z uzupełnianiem dokumentacji medycznej, przy jednoczesnej inwestycji w informatyzację procesów - dodaje.