Życie rocznej Julki Jabłonowskiej, najmniejszego dziecka, jakie urodziło się w Polsce i przeżyło, jest zagrożone. Rodziców "Calineczki" nie stać na synagis (brandowa nazwa palivizumabu), specyfik wzmacniający odporność chorego na działanie wirusa RS, który wywołuje zapalenie płuc. Jedna dawka synagisu to wydatek rzędu 5 tys. zł. Żeby lek był skuteczny, trzeba podać trzy dawki.

W podobnej sytuacji jak Julka jest około 1500 wcześniaków. Synagis, który ratuje im życie, nie znajduje się na liście leków refundowanych. Koszty leczenia muszą pokryć w 100 proc. rodzice.

Julka już drugi raz w trakcie tych wakacji trafiła do szpitala z powodu zapalenia płuc.

- Jest słabiutka. Każda taka infekcja jeszcze bardziej ją osłabia - mówi zmartwiona Sylwia Jabłonowska, mama dziewczynki. Pani Jabłonowska nie ukrywa, że na zakup szczepionki wydała już ostatnie oszczędności. Apeluje o pomoc.

Julka jest wyjątkowa. Kiedy się urodziła, ważyła 380 gramów. Była niewiele większa od ludzkiej dłoni. Na początku lekarze nie dawali jej dużych szans przeżycia. "Calineczka" udowodniła jednak, że jest bardzo silna. Waży już ponad 4700 gramów i zaczyna gaworzyć.

- Ten przypadek obrazuje sytuację wielu wcześniaków. W szpitalu są pod ciągłym nadzorem. Jednak kiedy go opuszczają, są nieustannie narażane na infekcje. Synagis pomaga im przeżyć - mówi wprost prof. Ewa Helwich, krajowy konsultant ds. neonatologii.

- Od 8 lat walczymy, aby synagis trafił na listę leków refundowanych. Niestety, bez skutku - przyznaje prof. Helwich. W kraju powstała nawet specjalna komisja ds. synagisu. Zrzesza najlepszych fachowców z dziedziny neonatologii w kraju. Lekarze chcą przekonać Agencję Oceny Technologii Medycznych, która wydaje opinie na temat leków, które mają trafić na listę refundowanych, że synagis powinien tam się znaleźć.

Na razie jednak jesteśmy w niechlubnej czołówce w Europie. W takiej sytuacji jak polskie wcześniaki są tylko dzieci m.in. w Estonii i na Ukrainie.

Pojawiła się jednak szansa na to, że urzędnicy jeszcze raz rozpatrzą prośbę lekarzy. Niedawno opublikowane zostały badania prowadzone w Wielkiej Brytanii, które potwierdzają skuteczność synagisu.

- Mamy poparcie minister zdrowia Ewy Kopacz, która podpisała się pod naszym apelem. Liczymy, że wreszcie coś się w tej sprawie ruszy - mówi prof. Helwich. - Przesłaliśmy już raport z Wielkiej Brytanii. Czekamy na odpowiedź.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH