Zapas specyfików: przepisy nie pozwalają ich wykorzystać

Problem z zapasami leków i substancji odżywczych dobrze znany jest m.in. osobom, które opiekowały się w domu ciężko chorymi. Kiedy ich bliscy zmarli, pozostały po nich niewykorzystane specyfiki czy wyroby medyczne.

- Niedawno odszedł mój teść. Przez ostatnie dwa lata odżywiany był dojelitowo specjalną mieszkanką. Zostało ponad 50 litrów drogiego preparatu. Nikt nie chce go wziąć - skarży się czytelnik z Bydgoszczy na łamach Gazety Pomorskiej.

Mężczyzna kontaktował się bydgoskimi hospicjami. Ani w Sue Ryder, ani na Szpitalnej nie chcieli przyjąć tego produktu. Romana Konieczna, dyrektor Stowarzyszenia im. Sue Ryder powołuje się na przepisy prawa farmaceutycznego i bezradnie rozkłada ręce: - Wiem, że przepisy działają na niekorzyść tych, którzy z dobrego serca chcą pomóc innym, ale nic się w tym względzie nie da zrobić - przekonuje.

Na przepisy powołuje się również dr Andrzej Krzysztof Ostrowski, dyrektor ds. medycznych w Hospicjum im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki. - Kontrole inspekcji farmaceutycznej są coraz częstsze. Nie możemy ryzykować - tłumaczy. - Nie przyjmiemy leków i substancji odżywczych nawet wtedy, gdy są one fabrycznie zapakowane. Nie mamy pewności, w jakich warunkach były przechowywane.

Więcej: pomorska.pl




Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH