Za mało zgłoszeń ws. niepożądanych działań leków

Lekarze nie są w stanie przewidzieć wszystkich powikłań wynikających ze stosowania leków - mówili specjaliści podczas konferencji "Monitorowanie działań niepożądanych produktów leczniczych" w ramach kampanii "Lek Bezpieczny".

Aby ograniczyć działania niepożądane, ważne jest informowanie o nich właściwych instytucji - mówiła Agata Maciejczyk, dyrektor departamentu monitorowania niepożądanych działań produktów leczniczych w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL).

- Podając pacjentowi leki, zawsze narażamy go na niebezpieczeństwo - dodała Maciejczyk.

Najbardziej znanym przykładem niepożądanego działania jest Talidomid, wprowadzony w połowie XX w. na rynek jako lek przeciwwymiotny, przeciwbólowy i usypiający.

Zanim udowodniono, że uszkadza płód, urodziły się tysiące dzieci bez kończyn lub z poważnymi zniekształceniami.

- Talidomid wycofano, ale powrócił w nowej roli - jako lek na szpiczaka. Jego stosowanie zostało obwarowane licznymi środkami bezpieczeństwa - mówiła Monika Trojan z URPL.

W Polsce zgłaszanych jest rocznie około 3 tys. przypadków nieprawidłowego działania leków, tymczasem powinno ich być kilkadziesiąt tysięcy. Na razie nie można zgłaszać niepożądanych działań poprzez stronę internetową, ale do dyspozycji pozostają elektroniczne formularze, takie jak załącznik do rozporządzania ministra zdrowia z 17 lutego 2003, które można wydrukować i wysłać do Urzędu Rejestracji.


Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH