Środowisko aptekarskie nie godzi się, by apteki - ze względu na wolnorynkowe zasady handlu - stawiane były na równi np. ze sklepami mięsnymi.
Mecenas Krystian Szulc, radca prawny reprezentujący Śląską Izbę Aptekarską, zachęcał farmaceutów 18 czerwca w Warszawie podczas I Ogólnopolskiego Kongresu Kierowników Aptek i Farmaceutów do wykonywania czynności, które wyróżnią pozytywnie ich placówki na tle konkurencji, szczególnie aptek sieciowych.
– Nie wszystkie apteki widzą dobry biznes np. w wykonywaniu leków recepturowych, ale jeśli postawią na ich realizację i pacjenci dowiedzą się o tym, może to stanowić istotny element przewagi konkurencyjnej wobec aptek sieciowych, które z zasady niechętnie realizują takie recepty – wskazywał prawnik.
Konkurować usługami
– To także metoda w walce z nieuczciwą konkurencją – stwierdził Szulc, zachęcając aptekarzy, by namawiali pacjentów do składania skarg do inspekcji farmaceutycznych w każdym przypadku odmowy wykonania leku recepturowego przez aptekę. – Nawet jeśli apteka nie może wykonać takiego specyfiku, ma obowiązek przyjąć receptę, zlecić wykonanie leku, nawet w innej aptece, i wydać gotowy lek pacjentowi – dodał mecenas.
Aptekarze zwrócili równocześnie uwagę na brak finansowych bodźców do wykonywania leków recepturowych. Receptura generuje koszty, które nie zawsze są pokrywane przez odpłatności uzyskiwane przez aptekę z NFZ. Od kilkunastu lat niezmienna pozostaje też opłata ryczałtowa ponoszona przez pacjenta za lek recepturowy, która wynosi 5 złotych.
Innym paradoksem są istniejące marże hurtowe i detaliczne dla leków powyżej 100 złotych.
– Nikt nie potrafi uzasadnić, dlaczego za wydanie leku powyżej 100 zł hurtownia zarabia 9 proc., a apteka 12 złotych. Przez to upada część tych aptek, które w dużej mierze zajmują się obrotem i mają na stanie drogie leki, np. onkologiczne – podkreślał Szulc. – Próby racjonalizacji tego problemu przyniosły efekt w postaci pomysłu resortu zdrowia, by pozostawić aptekarzom 12 zł, zaś hurtowniom zabrać 9-procentową marżę – zaznaczył radca prawny ŚIA.
Prawo jest łamane
Mówiąc o problemie cen i marż, środowisko aptekarzy indywidualnych sprzeciwiło się ponownie oferowaniu rabatów i upustów stosowanych przez apteki sieciowe, wynikających z istnienia maksymalnych cen urzędowych.
Mecenas Szulc przypomniał, że Śląska Izba Aptekarska skierowała sprawę jednej z aptek sieciowych do izby skarbowej za sprzedaż leków za jeden grosz. Izba nie stwierdziła naruszenia żadnego przepisu prawa, ani związanego z ustawą o VAT, ani o podatku dochodowym.
Czytaj więcej: Naczelna Rada Aptekarska | Krystian Szulc | ustawa Prawo Farmaceutyczne | sprzedaż apteczna | sztywne marże i ceny leków | Tadeusz Bąbelek | apteczny obrót lekami | Marek Jędrzejczak | marże maksymalne | prestiż farmaceuty | zawód farmaceuty
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel
Dolnośląsiej Izby Aptekarskiej, chyba jedyne które
jeszcze pozostało.
Tam na razie można dyskutować bez cenzury.
1. MZ odwleka wszelkie dzialania w nieskonczonosc.
Wcale nie zamierza nic zmienic, to sa gry pozorowane. Problem ciagnie sie od Łapinskiego, Kopacz rzadzi juz 3 rok i co? figa z makiem.
Nie badzcie naiwni. Taka masa pieniedzy jaka wyludzaja z NFZ sieciowcy starczy dla wszystkich zainteresowanych i skusi nawet swietego.
2. Wladze samorzadowe tez prowadza swoja wlasna prywatna polityke. Wystarczy posluchac tego belkotu o lekach robionych, tym chca walczyc? Z kogo robia idiote?
Zauwazcie, ze na temat wyludzania refundacji z NFZ nie pojawil sie w mediach 1 artykul jasno i dobitnie opisujacy proceder. Przeciez jeszcze na tyle stac prawdziwych farmaceutow aby oplacic nawet artykol sponsorowany. Niestety nie uda sie to i tego pilnuje lobby sieciowe z pomoca przekupnych. Przyczyna jest prosta: Taki material ujawnilby mechanizm oszustwa o ktorym wszyscy wiedza ale udaja nieswiadomych. MZ i NFZ juz nie moglyby udawac. Co gorsza, taki artykul moglby zainteresowac np: mlodego ambitnego prokuratora nieswiadomego ukladu, bo ta instytucja moze wszczynac dochodzenie nawet na skutek materialow prasowych. W zamian za to zlikwidowano wszystkie fora internetowe na stronach izb aby ludzie nie zakliocali spokoju i czegos niestosownego nie napisali.
3. Samo srodowisko tez jest "zgrane".
Ktos kto nie ma w okolicy sieciowca nie rozumie kolegi i nie zamierza wspoldzialac. Wiecej, jak ma 3-4 apteki to sam jest juz sieciowcem i lupi sasiada, nie zdajac sobie sprawy co bedzie jak do niego dojdzie prawdziwa konkurencja.
Podsumowujac: Tylko zdecydowane, ostre dzialania.
Rozliczyc dzialaczy z zaniechania dzialan.
Jezeli nie potrafia zalatwic sprawy to wybrac innych.
pamietajcie o tym przy nastepnych wyborach.
Nie dajcie sie omamic wielkimi pracami przy prawie farmaceutycznym.
Teraz, juz trzeba zalatwic sprawe refundacji, ktora wcale nie jest zawarta w prawie tylko w innych ustawach.