Piątek, 22 sierpnia 2014 

Polska, AK/Rynek Zdrowia | 26-01-2009 14:38

W sieci bez recepty można kupić wszystko

W kraju bez większego problemu można kupić leki wydwane tylko na receptę. Jak? Wystarczy mieć internet.

- Policja na bieżąco monitoruje internet i reaguje w sytuacjach, kiedy stwierdzi nielegalny handel lekami. Staramy się reagować na wszelkie tego typu sytuacje – tłumaczy nam Krzysztof Hajdas naczelnik wydziału prasowego Komendy Głównej Policji.

Niestety inne zdanie na ten temat mają dziennikarze dziennika „Polska“ i portalu Interia.pl. Jak piszą bez problemu udało im się kupić leki, które w aptece wydawane są tylko na receptę, a ich zażywanie może być śmierletnie niebezpieczne.

Psychotropowe preparaty takie jak tramal, pernazinum, tramadol, leki wywołujące poronienie czy nawet morfina oferowane są najczęściej na forach dyskusyjnych. Kupcy podają swój numer Gadu-Gadu. Potem już idzie z górki. Rozmówcy są ostrożni. Mówią, że lek im został, bo nie wykorzystali recepty. Ale pytają, czy kupiec nie chce więcej – mogą załatwić. Najchętniej umówiliby się na spotkanie i dokonali transakcji bezpośrednio: kasa do ręki i leki też, żeby nie pozostał ślad, np. w postaci przelewu na konto.

Jak pisze dziennik „Polska“ w przypadku sprzedaży sfałszowanego leku policjanci muszą się nieźle napracować, by postawić zarzut kradzieży... wartości intelektualnej. Natomiast gdy handluje się lekami psychotropowymi, policja nie może dokonać prowokacji. Może jedynie reagować na doniesienia.

Funkcjonariusze w mniejszych komisariatach nie wiedzą, co robić, gdy pojawi się informacja o ofercie sprzedaży nielegalnego leku – pisze dziennik. Piotr Twardysko z Interii zgłosił policji w Lubinie, że jest w stałym kontakcie z kilkoma handlarzami. Opowiadał, że spotkał się z jednym z kupców i kupił 30 tabletek pernazinum – leku psychotropowego przeznaczonego dla osób z zaawansowaną schizofrenią. Jak podaje, „Polska“ policja jedynie zaprosiła dziennikarza na przesłuchanie.

Dziennikarz „Polski” również nawiązał kontakt z kupcami. Mieszkańcy Radomia i Wrocławia chcieli sprzedać cytotec (podali nawet numer konta i adres). Internauta ze Stalowej Woli oferował 140 tabletek tramalu po 3 zł i plastry durogesic po 100 zł sztuka – oba specyfiki są silnymi psychotropami. Dziennikarze informowali policję, że właśnie są w trakcie dokonywania transakcji. Ale funkcjonariusze z Legnicy stwierdzili, że samo oferowanie takich leków do sprzedaży nie jest przestępstwem.

Dziennik nie podaje jednak czy zakupione leki były oryginalne czy może okazały się podrobionymi farmaceutyki, co również zdarza się coraz częściej.

  • Rw Lecze się na depresje
    witam mieszkam na terenie uk od lat lecze się na depresje
    Jak nam wiadomo w Uk częściej można nabyć narkotyki
    Lecze się w swoim GP niestety leki którymi bylam leczona w Pl tu są nieosiągalne
    Proszę powiedzieć mi co jest lepsze leki przepisane przez lekarza prowadzącego w Gp czy kupowanie na wlasną ręke
    Ps Ponieważ mieszkam w pobliżu Pabu wielokrotnie widze handel narkotykami czy to jest normalne?

    ~olivia, 2014-01-25

  • Rw Lecze się na depresje
    witam mieszkam na terenie uk od lat lecze się na depresje
    Jak nam wiadomo w Uk częściej można nabyć narkotyki
    Lecze się w swoim GP niestety leki którymi bylam leczona w Pl tu są nieosiągalne
    Proszę powiedzieć mi co jest lepsze leki przepisane przez lekarza prowadzącego w Gp czy kupowanie na wlasną ręke
    Ps Ponieważ mieszkam w pobliżu Pabu wielokrotnie widze handel narkotykami czy to jest normalne?

    ~olivia, 2014-01-25

  • odkupię
    ma ktos załatwic receptę albo sprzedać Perazinium?

    ~ja, 2013-09-17

DODAJ KOMENTARZ

SUBSKRYBUJ WIADOMOŚCI RYNKU ZDROWIA

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl
prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Rynek Zdrowia: polub nas na Facebooku


Rynek Zdrowia: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze


RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

NAPISZ DO NAS

Nocą, na autostradzie, zimą... Śmigłowce coraz częściej są wzywane na ratunek

Kiedy śmigłowce nie latały w nocy, załatwianie przewiezienia pacjenta do ośrodka docelowego nierzadko trwało godzinami. Tracono cenny czas. Dzisiaj, nawet nocą, możliwe jest wezwanie śmigłowca i zapewnienie pacjentowi specjalistycznej pomocy w czasie nie przekraczającym "złotej godziny" - mówi dr Robert Gałązkowski, dyrektor SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

POLECAMY W SERWISACH