- Gdybyśmy dysponowali wszystkimi lekami, które potrzebujemy, nie podpisywalibyśmy umowy z hurtowniami, żeby je zabezpieczyć - podkreślił wiceprezes Arion Szpitale w Lublinie dr. Piotr Ruciński.

Haśko argumentowała, że szpitale nie mogą polegać wyłącznie na hurtowniach, ale trzeba wypracować jakiś złoty środek zadowalający zarówno hurtowników, jak i szpitale. Rozwiązaniem mogą być np. centra logistyczne magazynujące rzadko stosowane leki, działające na podobnej zasadzie jak strategiczne zapasy preparatów potrzebnych w razie katastrof.

- Postulujemy rozszerzenie polskich regulacji prawnych dotyczących obowiązku utrzymania niezbędnych zapasów leków gwarantujących bezpieczeństwo pacjentów - powiedziała Haśko.

Według raportu, co najmniej 250 pacjentów w kraju miesięcznie narażonych jest na ryzyko utraty zdrowia lub życia z braku zapasu niezbędnych, pilnych leków.

W ponad 41 proc. szpitali leki na ratunek życia dostarczane są bezpośrednio na oddział placówki raz na pół roku, w co trzecim - raz na rok lub rzadziej, a w 22 proc. placówek - raz w miesiącu. Jedynie w 3,2 proc. szpitali takie leki dostarczane są raz w tygodniu.

Przedstawiciele placówek medycznych twierdzili, że szpital nie może sobie pozwolić na utrzymywanie dużych zapasów leków, szczególnie dla pacjentów potrzebujących ich raz lub dwa razy w roku. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH