Ustawa refundacyjna: liczne sankcje nie tylko dla uczestników rynku

Ustawa refundacyjna wprowadziła liczne sankcje związane z rynkiem produktów refundowanych. Mogą być one nakładane zarówno na uczestników rynku, czyli firmy farmaceutyczne, hurtownie i apteki, jak i osoby trzecie, np. stowarzyszenia pacjenckie czy fundacje - przypomniał Łukasz Sławatyniec, prawnik z kancelarii CMS Cameron McKenna, podczas zorganizowanej w Warszawie konferencji "Legislacja 2012. Praktyczne aspekty pakietu ustaw zdrowotnych".

Część zachowań traktowana jest przez ustawę refundacyjną jako przestępstwa. Ustawodawca wprowadził głównie sankcje administracyjne, w tym bardzo rzadko stosowane w Polsce kary pieniężne. Problem ten od dawna budził kontrowersje: zastanawiano się, czy kary finansowe powinny zostać wprowadzone na drodze kar administracyjnych, czy też sposobem karania za przestępstwo powinna pozostać grzywna.

- Gdy popatrzymy na przepisy uchwalane w ostatnich latach, w coraz większej liczbie ustaw widać różnego rodzaju sankcje. Rynek ochrony zdrowia jest na to idealnym przykładem. Nowe sankcje wprowadziła nowelizacja prawa farmaceutycznego z 1 maja 2011 r. Podobnie jest z ustawą refundacyjną. Przepisy sankcjonujące skonstruowane są w taki sposób, że wszyscy uczestnicy rynku farmaceutycznego mogą spodziewać się kar. Ustawa wprowadza zasadę, że ukarany może zostać każdy, każdym rodzajem sankcji i na każdym etapie - zauważa Łukasz Sławatyniec.  

Kto, kiedy i za co


Przykładowo, przepisy dotyczące zakazu zachęt skonstruowano w taki sposób, by każdy, kto udziela jakichkolwiek zachęt, mógł za to ponieść konsekwencje. W odniesieniu do hurtowników przepis o zakazie zachęt ma służyć usztywnieniu cen.
 To dodatkowe zabezpieczenie przed tym, by hurtownicy nie otrzymywali różnymi metodami dodatkowych korzyści, które powodowałyby obchodzenie obowiązku stosowania sztywnych cen. Te elementy przechodzą dalej na aptekę, która również ma obowiązek stosowania sztywnych cen oraz zakaz otrzymywania zachęt, jak również przekazywania ich pacjentom.

Wcześniej Główny Inspektorat Farmaceutyczny miał problem z karaniem aptek za reklamy. Przepisy były skonstruowane w taki sposób, że tylko podmiot prowadzący aptekę mógł ponieść konsekwencje.

W praktyce więc, sporo przypadków niedozwolonych działań nie podlegało karze (postępowania były umarzane przez GIF), ponieważ prowadziły je inne podmioty. Obecnie każdy podmiot, nie tylko apteka, może zostać ukarany karą do wysokości 50 tys. zł. za prowadzenie reklamy apteki lub jej działalności. Realizując ten przepis można karać np. za programy lojalnościowe.

Prawnik przypomina, że ustawa refundacyjna zakazuje również przekazywania darowizn (np. leków do szpitali) czy ułatwień dla pacjentów, jeśli odnoszą się one do produktów refundowanych.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH