Urolodzy nie do końca zadowoleni z nowej listy refundacyjnej

Na nowej liście refundacyjnej znalazł się innowacyjny lek - degareliks, bardzo potrzebny części chorych na zaawansowanego raka prostaty - przypominają urolodzy i onkolodzy. Wyrażają zarazem niepokój w związku ze wzrostem dopłat pacjentów do starszych leków.

Według prof. Andrzeja Borkowskiego z Katedry i Kliniki Urologii Ogólnej, Onkologicznej i Czynnościowej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego degareliks powinien być stosowany u pacjentów, u których nowotwór jest najbardziej zaawansowany miejscowo i u których występują przerzuty do kręgosłupa. Ekspert mówił o tym na konferencji prasowej zorganizowanej w tym tygodniu w Warszawie.

Lek ten należy do grupy tzw. antagonistów GnRH i bardzo szybko, w ciągu 1-2 dni, powoduje obniżenie poziomu testosteronu, pobudzającego rozwój raka prostaty. Jego działanie najlepiej ze wszystkich leków imituje kastrację chirurgiczną, tj. wycięcie jąder.

Prof. Borkowski przypomniał, że leki stosowane obecnie standardowo w hormonoterapii zaawansowanego raka prostaty, tj. analogi GnRh są bardzo skuteczne w obniżaniu poziomu testosteronu we krwi, ale mają jedną wadę - zanim zablokują jego produkcję, przez ok. 10-14 dni stymulują jego wydzielanie.

- U niektórych chorych dochodzi w tym czasie do pogłębienia procesów nowotworowych - wyjaśnił ekspert. W konsekwencji może dojść do złamania kręgosłupa i niedowładów, zatrzymania moczu, nasilenia bólów związanych z przerzutami.

Dzięki podaniu degareliksu dolegliwości towarzyszące zaawansowanemu rakowi prostaty szybciej ustępują i można uniknąć ciężkich powikłań. Dlatego lekarze i pacjenci bardzo pozytywnie oceniają wprowadzenie go na listę refundacyjną, która zaczęła obowiązywać od 1 listopada. Według prof. Zbigniewa Wolskiego, prezesa Polskiego Towarzystwa Urologicznego, chorzy, dla których lek jest niezbędny mogą go teraz otrzymać szybko płacąc tylko 3,20 zł (koszt rocznej terapii dla NFZ to 5100 zł).

W rozmowie z PAP eksperci wyrazili jednak zaniepokojenie innymi zmianami w wykazie refundacyjnym, które również dotyczą chorych na zaawansowanego raka prostaty. Chodzi o zmiany dopłat pacjentów do sprawdzonych analogów GnRh (jak goserelina czy leuprorelina), które stanowią standard w leczeniu hormonalnym tej grupy chorych.

Jak wyjaśnił PAP prof. Marek Sosnowski, konsultant krajowy w dziedzinie urologii, na listę wprowadzono dwa inne leki z tej grupy, które będą wyznaczały limit refundacji dotychczas stosowanych analogów GnRh. A ponieważ są tańsze, pacjenci będą musieli albo dopłacać do leków, które stosują obecnie - po 100 zł (w 3-miesięcznym okresie leczenia), albo przestawić się na jeden z tych dwóch leków ostatnio wprowadzonych na listę (koszt ich zakupu w aptece wynosi 3,20 zł).

Zdaniem prof. Wolskiego w takich chorobach, jak nowotwory nie można ryzykować. - Jeśli pacjent bierze lek i dobrze się czuje, a choroba wydaje się być opanowana, to nie powinno się go zmuszać do zmiany leku ze względów finansowych - ocenił urolog.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH