URPL: od producenta zależy, kiedy ellaOne będzie dostępna bez recepty Fot. Archiwum

To od producenta zależy, kiedy ellaOne - "pigułka dzień po" - będzie w Polsce dostępna bez recepty - poinformował rzecznik Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. Naczelna Rada Aptekarska oceniła, że dla zdrowia kobiet byłoby bezpieczniej, gdyby lek ten był wydawany na receptę.

Jak powiedział PAP rzecznik Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych dr Wojciech Łuszczyna, po decyzji, że lek ma być w sprzedaży bez recepty, powinien być on dostępny w aptekach natychmiast. Te same zasady dotyczą pigułek antykoncepcyjnych ellaOne, które Komisja Europejska dopuściła do obrotu bez recepty na terenie UE na podstawie centralnej rejestracji tego środka.

Dr Łuszczyna dodał, że około połowa leków wprowadzanych do obrotu na terenie UE jest rejestrowana centralnie. W ten sposób rejestruje się szczepionki, leki biologiczne i większość leków przeciwnowotworowych.

Procedurę rejestracyjną prowadzi w tym wypadku KE i - po zasięgnięciu opinii krajów członkowskich - wydaje (lub nie) pozwolenie na obrót danym lekiem. Decyzja dopuszczająca jest ważna na terenie wszystkich państw Unii Europejskiej.

Po decyzji KE lek może być wprowadzony do obrotu w Polsce po spełnieniu przez producenta wymagań formalnych. Jak przypomniał Łuszczyna, musi on dostarczyć do polskiego Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych ulotki i opakowania w języku polskim. Są one częścią tzw. charakterystyki produktu leczniczego. Urząd jedynie sprawdza poprawność tej ulotki z oryginałem. Nie wydaje już żadnej decyzji w sprawie dopuszczenia takiego leku do obrotu na rynku krajowym.

- Z tym nie ma problemu, bo z założenia cała dokumentacja rejestracyjna, czyli charakterystyka produktu leczniczego, jest przygotowywana we wszystkich językach oficjalnych UE - dodał Łuszczyna. Zaznaczył, że ellaOne została wprowadzona do obrotu w Polsce przed kilkoma laty i ma ulotkę oraz opakowanie w naszym języku.

Pytany, ile czasu mija zwykle od decyzji KE o zmianie statusu leku z wydawanego z przepisu lekarza na dostępny bez recepty, Łuszczyna odpowiedział, że jest to zależne od producenta i jego gotowości do takiego ruchu. - Decyzja o zmianie powoduje, że dany preparat powinien znajdować się w trybie natychmiastowym bez recepty. Tu nie ma terminów. Jest to zmiana techniczna - zaznaczył.

Naczelna Rada Aptekarska oceniła, że byłoby bezpieczniej dla zdrowia kobiet, gdyby tzw. antykoncepcja awaryjna, stosowana po stosunku bez zabezpieczenia lub gdy stosowana dotychczas metoda zawiodła, była dostępna na receptę.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH