Producent zapewnia, że do hurtowni farmaceutycznych trafi odpowiednia ilość leku przeciwzakrzepowego
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie doszukał się w działaniu firmy Sanofi-Aventis oznak nadużywania dominującej pozycji w zakresie dystrybucji heparyn. Ale farmaceuci podkreślają: nadal są problemy z zaopatrzeniem aptek w lek.
Według UOKiK, firmie nie można jednak postawić zarzutu zmniejszania dostaw leku przeciwzakrzepowego do aptek nie uczestniczących w programie usług zaopatrzenia detalicznego. O sprawie braku dostępności dla aptek leku Clexane - refundowanego w Polsce leku przeciwzakrzepowego, produkowanego przez Sanofi-Aventis - wielokrotnie informowaliśmy na naszym portalu. Sprawę zbadał UOKiK.
Przeprowadzone przez Urząd postępowanie nie wykazało nadużywania przez Sanofi- Aventis dominującej pozycji na krajowym rynku dystrybucji heparyn wykorzystywanych terapeutycznie, w szczególności poprzez ograniczanie odbiorcom dostępu do leku Clexane. Według UOKIK, Sanofi-Aventsis nie można postawić zarzutu uprzywilejowania wybranych aptek i zmniejszania dostaw leku Clexane do aptek nie uczestniczących w programie usług zaopatrzenia detalicznego.
Poczekajmy z komentarzami
Dla przypomnienia, na początku roku ze względu na problemy związane z handlem równoległym leku Clexane, był on dostępny jedynie w hurtowni producenta, która sprzedawała go do 900 aptek. W marcu Sanofi-Aventis, współpracując z trzema wybranymi hurtowniami, wprowadziło dodatkowo usługę zaopatrzenia detalicznego, która miała stanowić dodatkowe źródło zaopatrzenia dla aptek.
Zdaniem Stanisława Piechuli, prezesa Śląskiej Rady Aptekarskiej, wprowadzony przez producenta system ograniczał niektórym aptekom dostęp do leku i nie zapewnianiał właściwej ilości tego leku w hurtowniach, w których wszystkie apteki miałyby dostęp do takiej ilości leku, jaka jest potrzebna do zapewnienia jego stałego dostępu dla pacjentów.
Z kolei producent leku tłumaczył, że przyczyną braku leku w hurtowniach może być import równoległy: - Nie mamy wpływu, do jakiego końcowego odbiorcy lek dociera – wyjaśniała w marcu br. Monika Chmielewska-Żehaluk, rzecznik Sanofi-Aventis.
Na razie Stanisław Piechula wstrzymuje się z komentarzem do decyzji UOKiK. - Poczekajmy jeszcze chwilę, gdyż sprawa jest jeszcze rozpatrywana przez Komisję Europejską, a ponadto leku ciągle brakuje, co bada także inspekcja farmaceutyczna, która zwróciła się do aptek na Śląsku, by zgłaszały braki w zaopatrzeniu w Clexane – mówi prezes Piechula. - Na razie UOKiK uznał, że nie widzi niezgodności z prawem w działaniach Sanofi, jednak leku jak brakowało i były problemy z zaopatrzeniem, tak są nadal.
Czytaj więcej: UOKiK | dystrybucja leków | Clexane | Monika Chmielewska-Żehaluk | handel równoległy | Sanofi-Aventis | braki zaopatrzenia w leki | braki leku na rynku | dystrybucja bezpośrednia leków | Stanisła Piechula | Marta Sendrowicz
PharmaExpert: rynek apteczny w lutym wraca do normy
Aventis wstrzymuje dostawy do Polski bo w u nas lek ten jest tańszy i mosowo kupowany w ramach importu równoległego do innych krajów, Aventisowi nie oplaca sie taki interes. W Grecji juz kilka firm przegrało prcesy w podobnych sprawach.
Astra w inny sposób chce osiągnąc to samo i.... łamie prawo niestosując sie do decyzji GIF nakazujących zaprzestania praktyk ograniczjacych dostępność do leków.