- Jednym ze skutków wdrożenia modelu sprzedaży bezpośredniej przez producenta jest ograniczenie handlu równoległego. Każdy wywóz leków z jednego państwa do drugiego w celu ich sprzedaży i uzyskania godziwego zysku, powoduje zagrożenie braku leków dla pacjentów w kraju eksportu - argumentuje Marta Sendrowicz z kancelarii Allen & Overy, która m.in. doradza koncernowi AstraZeneca w zakresie implementacji systemu sprzedaży bezpośredniej do aptek.
Niedawno informowaliśmy, że Główny Inspektorat Farmaceutyczny wydał decyzję uznającą prowadzony przez firmę AstraZeneca sposób dystrybucji leków za powodujący ograniczenia aptek w dostępie do leków tej firmy, bo wymaga wcześniejszego wpisania się apteki na listę klientów koncernu. Apteka, która tego nie zrobi, nie ma prawa do nabycia leków. Zdaniem GIF, na tym właśnie etapie obrotu lekami dochodzi do nieprawidłowości.
W przypadku leku Clexane, producent nie ogranicza sprzedaży produktu i oferuje go wszystkim aptekom. Problemem jest "jedynie" zbyt mała ilość leku w hurtowniach, spowodowana najprawdopodobniej handlem równoległym. Z tego powodu firma Sanofi-Aventis uzupełniła sprzedaż produktu poprzez wskazane hurtownie.
Czytaj więcej: UOKiK | dystrybucja leków | Clexane | Monika Chmielewska-Żehaluk | handel równoległy | Sanofi-Aventis | braki zaopatrzenia w leki | braki leku na rynku | dystrybucja bezpośrednia leków | Stanisła Piechula | Marta Sendrowicz
Zadbali o rozwój i zabawę chorych dzieci
Aventis wstrzymuje dostawy do Polski bo w u nas lek ten jest tańszy i mosowo kupowany w ramach importu równoległego do innych krajów, Aventisowi nie oplaca sie taki interes. W Grecji juz kilka firm przegrało prcesy w podobnych sprawach.
Astra w inny sposób chce osiągnąc to samo i.... łamie prawo niestosując sie do decyzji GIF nakazujących zaprzestania praktyk ograniczjacych dostępność do leków.