UE do jesieni zdecyduje, dokąd przeniesie z Londynu swoją agencję ds. leków FOT. PTWP

Stawką są miliony euro, prestiż i miejsca pracy - UE zdecydowała, że jesienią rozstrzygnie, dokąd przeniesie z Londynu swoje agencje ds. leków i nadzoru bankowego. Kolejka chętnych jest długa; Polska też się w niej znalazła, "ale nie chce się rozpychać".

O sprawie rozmawiali we wtorek (20 czerwca) w Luksemburgu unijni ministrowie ds. europejskich w formule 27 państw bez Wielkiej Brytanii. Jak poinformowała po zakończeniu dyskusji w tej sprawie minister ds. europejskich sprawującej prezydencję Malty Helena Dalli, decyzja zostanie podjęta w październiku.

- Jako UE-27 jesteśmy zobowiązani do ograniczenia zakłóceń dla agencji do minimum. Znaczna liczba krajów członkowskich wyraziła zainteresowanie, by gościć agencje u siebie - mówiła Dalli na konferencji prasowej.

Zainteresowani mają czas do końca lipca, aby formalnie przedłożyć swoje podania. Do tej pory chęć przejęcia od Brytyjczyków agencji zgłosiło 26 krajów unijnych - na razie nie zrobiła tego tylko Estonia, która w lipcu przejmuje prezydencję w UE. "27" chce podjąć decyzję w tej sprawie jak najwcześniej, żeby w momencie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, co ma się stać w 2019 r. (chyba że będzie jednogłośna decyzja o przedłużeniu negocjacji), możliwe były przeprowadzki.

Rozstrzygnięcie, gdzie zostaną przeniesione agencje, ma zapaść na podstawie sześciu kryteriów. Wśród nich są: zapewnienie ciągłości pracy, dostępność odpowiedniej lokalizacji, odpowiednie możliwości edukacyjne dla dzieci unijnych pracowników, dostęp do rynku pracy dla rodzin, odpowiednia opieka medyczna oraz położenie geograficzne. - Ostateczna decyzja spodziewana jest w październiku po głosowaniu unijnej +27+ - zaznaczyła Maltanka.

Minister ds. europejskich Konrad Szymański mówił dziennikarzom w Luksemburgu, że kryteria ws. przenosin agencji obiektywizują decyzje w tej sprawie, ale nie wyręczą polityków od podjęcia decyzji. - Polska jest oczywiście gotowa do wzięcia udziału w tym procesie (...), ale sensem nie jest to, żeby agencja znalazła się w tym lub innym kraju, tylko żeby dobrze pracowała - podkreślił. - Nie chciałbym tego traktować jako jakieś staranie się czy rozpychanie się - dodał.

Siedziby unijnych agencji muszą znajdować się na terytorium UE. Decyzja o zmianie obecnej siedziby agencji ds. leków oraz agencji ds. nadzoru bankowego w Londynie będzie decyzją 27 państw członkowskich. Z nieoficjalnych informacji przekazywanych przez dyplomatów wynika, że do decyzji o przejęciu agencji potrzeba będzie głosów 14 krajów. Stolice będą musiały wskazać najpierw, który kraj stawiają na pierwszym miejscu (dostanie 3 punkty), który na drugim (2 punkty) i który na trzecim (1 punkt). Taki system pozwoli zawiązywać sojusze, by zapewnić sobie korzystne rozstrzygnięcie.

Europejska Agencja ds. Leków (EMA) odpowiada za ochronę zdrowia ludzi i zwierząt poprzez ocenę produktów leczniczych. Ocenia wnioski o europejskie pozwolenie na dopuszczenie do sprzedaży leków. To największa unijna instytucja w Londynie, zatrudniająca 900 osób. Z rocznym budżetem w wysokości 322 mln euro, odwiedzana przez 36 tys. ekspertów rocznie, którzy przyjeżdżają pracować nad oceną leków, jest atrakcyjna dla unijnych stolic.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH