Terapia inicjująca w RZS: czy to naprawdę oszczędność dla budżetu NFZ?

Terapia inicjująca w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów (RZS) to, zdaniem resortu i płatnika, najlepszy sposób na wyłonienie najtańszej terapii. Jednak eksperci oceniają, że to złe rozwiązanie: płatnik nie tylko nie oszczędza, ale nie ma także kontroli nad realizacją programu.

– Należałoby sprawdzić zasady, na jakich wybierano poszczególne terapie inicjujące, żeby raz na zawsze wyjaśnić poszczególne wybory inicjatora, wskazać kto miał dostęp do złożonych ofert i dlaczego po złożeniu ofert następowała dogrywka w postaci składania kolejnych – uważa mecenas Katarzyna Bondaryk.

Również zdaniem Piotra Rykowskiego, eksperta rynku farmaceutycznego, przy wyłanianiu terapii inicjującej nie odbył się żaden przetarg, nieznane były też kryteria wyboru oferenta, skład komisji, procedura odwoławcza. Nie są też znane oficjalne dane dotyczące realnych nakładów poniesionych na terapię inicjującą realizowaną do końca 2009 r. ani efektywność prowadzonego leczenia.

Jednak zdaniem NFZ, zasady wyłaniania terapii są transparentne, a „zarzut dotyczący braku nadzoru nad realizacją programu jest bezzasadny“. Płatnik zaznacza, że zasady wyboru terapii inicjującej są jasne i zostały określone w rozporządzeniu ministra zdrowia.

Terapia inicjująca, czyli... monopol?

Program leczenia reumatoidalnego zapalenia stawów i młodzieńczego idiopatycznego zapalenia stawów o przebiegu agresywnym działa od kilku lat. Przepisy wprowadziły do niego niespotykaną w innych programach terapeutycznych tzw. terapię inicjującą.

Zdaniem ustawodawcy, terapia inicjująca to najmniej kosztowna, z punktu widzenia płatnika publicznego, technologia medyczna (biorąc pod uwagę koszty podania, liczbę podań, wymaganą dawkę, koszt pojedynczej dawki oraz koszt utylizacji niewykorzystanej części leku ponoszony przez świadczeniodawców). Terapia ta jest wskazywana w komunikacie Ministra Zdrowia raz na 6 miesięcy, po negocjacjach cenowych z podmiotami odpowiedzialnymi.

– Przepisy te zapewniają monopol jednej firmie farmaceutycznej na stosowanie jej leku biologicznego w reumatologii. Jedynym argumentem za wprowadzeniem owych kontrowersyjnych regulacji jest rzekoma oszczędność dla płatnika – uważa Piotr Rykowski.

Jego zdaniem, terapia inicjująca jest niezgodna z obowiązującym prawem i tak naprawdę płatnik nie ma możliwości zagwarantowania sobie i świadczeniodawcy wykonania ustaleń zawartych między MZ a podmiotem wyłonionym, jako donor tej terapii.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH