Suplementy diety mogą być niebezpieczne dla zdrowia

Witaminy, odżywki i środki wspomagające mogą czasem stanowić śmiertelne niebezpieczeństwo.

Tylko w ostatnich pięciu latach na naszym rynku pojawiło się ponad 10 tysięcy suplementów diety. Zdaniem prof. Zbigniewa Fijałka, dyrektora Narodowego Instytutu Leków w Warszawie, który wypowiada się na łamach Dziennika Zachodniego, dla stosowania wielu z tych suplementów, zawierających nawet 50 składników, nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia.

Większość z suplementów diety nie jest badana jakościowo. Inspekcja sanitarna bada tylko czystość mikrobiologiczną, obecność metali ciężkich i - jeżeli suplement zawiera rośliny - pestycydów.

Duża część tych produktów, zwłaszcza z głównych grup ryzyka (środki na potencję i odchudzanie) jest sfałszowana. W 2010 r. sfałszowanych lub niezgodnych z deklaracją było 80 proc. suplementów, w 2011 - 20 proc., a w tym roku już 50 proc. Większość pochodziła nie z internetu, tylko z aptek.

Czytaj też. Paracetamol zamiast korzenia mikołajka, czyli o podróbkach ziół z Chin

Jak wynika z danych NIL, środki na potencję fałszowane były głównie substancją aktywną z Viagry, czyli sildenafilem lub tadalafilem. Natomiast odchudzające były i są fałszowane sybutraminą, pochodną amfetaminy, wycofaną z lecznictwa 2 lata temu. Do środków odchudzających coraz częściej dodawane są też leki przeciwcukrzycowe

W ostatnich latach w krajach UE odnotowano ponad 20 przypadków udokumentowanych zgonów z powodu stosowania sfałszowanych produktów roślinnych i suplementów diety.

Więcej: www.dziennikzachodni.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH