Spór o ustawę refundacyjną: pacjent zyska czy straci?

Ustawa o refundacji leków sprawi, że chorzy będą do nich dopłacali więcej niż obecnie - uważają niektórzy eksperci. Przeciwnego zdania jest wiceminister zdrowia Marek Twardowski. Według niego, nowe przepisy wyeliminują "nieuczciwe rabatowanie" i "grę pacjentem".

Opinie takie padały podczas konferencji „Rewolucja na rynku leków - szanse i zagrożenia", która odbyła się w czwartek (30 września) w Warszawie.

Wiceminister Twardowski ocenił, że to najważniejsza ustawa ostatnich lat, „porządkująca wreszcie rynek farmaceutyczny".

- Chcemy zdyscyplinować apteki, ale nie chcemy w żaden sposób ich ograniczać - mówił wiceminister

Projekt wprowadza m.in. obowiązek zawierania przez apteki umów z NFZ, w których zobowiążą się one do przestrzegania cen ujętych w obwieszczeniach zawierających wykazy produktów refundowanych. Twardowski zaznaczył, że NFZ będzie podpisywał umowy z każdą zainteresowaną apteką, jednak te, które nie będą przestrzegały zapisów ustawy muszą liczyć się z karami, a nawet rozwiązaniem kontraktu.

Dyrektor departamentu polityki lekowej i farmacji w Ministerstwie Zdrowia Artur Fałek podkreślał, że ustawa ma na celu zniwelowanie barier w dostępie do leków dla osób przewlekle chorych. Podkreślił, że w ich przypadku koszty leczenia są o wiele bardziej dotkliwe, niż w przypadku tych, którzy korzystają z medykamentów incydentalnie. Fałek zapewnił, że wejście w życie ustawy nie spowoduje zwiększenia dopłat pacjentów do leków refundowanych.

Według prezesa Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma, Jerzego Toczyskiego stałe ceny i marże leków doprowadzą do likwidacji rabatów, a tym samym pacjenci będą musieli więcej dopłacać do preparatów refundowanych. Toczyski pozytywnie ocenił natomiast zamiany mające wprowadzić „przejrzystość" refundacji leków.

- Symulacje firm badających rynek mówią, że współpłacenie za leki wzrośnie i to znacząco - podkreślał prezes Federacji Pacjentów Polskich Stanisław Maćkowiak. W jego ocenie, przerzucanie odpowiedzialności na pacjentów w związku wykupywaniem nadmiernej ilości leków za tzw. złotówkę „jest nieporozumieniem". Zdaniem Maćkowiaka odpowiedzialność ponoszą także lekarze, którzy wypisują recepty.

Także prezes firmy analitycznej PharmaExpert Piotr Kula podkreślał, że po wejściu w życie nowych przepisów pacjenci będą zmuszeni dopłacać do leków refundowanych sumy większe niż obecnie.

Z kolei zastrzeżenia prezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej Grzegorza Kucharewicza dotyczyły przede wszystkim obligatoryjnych umów, jakie miałby zawierać NFZ z aptekami sprzedającymi leki refundowane. Podkreślił, że aptekarze są przeciwni ich wprowadzeniu, gdyż obawiają się, że nie będzie jasnych kryteriów kontraktów z Funduszem. Prezes NRA zaznaczył, że gdyby umowy miały jednak obowiązywać, powinny mieć jeden wzór.

Według Kucharewicza, zapis mówiący, że podstawą limitu finansowania leku będzie najwyższa spośród najniższych cen hurtowych, które pokrywają co najmniej 15 proc. miesięcznego obrotu w danej grupie, spowoduje, że około 30 proc. aptek może zniknąć z rynku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH