Podrabiane leki, których produkcja i rozprowadzanie przynoszą przestępcom olbrzymie zyski, są coraz poważniejszym zagrożeniem dla zdrowia i życia - mówili uczestnicy konferencji prasowej "STOP sfałszowanym lekom", która odbyła się w środę (24 listopada) w Warszawie.
Według WHO nawet 1 proc. leków sprzedawanych w krajach rozwiniętych może być podrabianych, a w niektórych krajach rozwijających się – nawet jedna trzecia. Szacowana liczba zgonów spowodowanych przez podrobione leki wynosi od kilkudziesięciu do 200 tysięcy.
Wiele z tych produktów to leki wydawane tylko na podstawie recepty. Stosowane bez konsultacji z lekarzem mogą stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia lub życia.
Przewiduje się, że w 2010 roku przychody ze sprzedaży podrabianych leków na świecie osiągną 75 miliardów dolarów, co stanowi wzrost o 92 proc. w stosunku do roku 2005. Polacy, według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia, wydają rocznie na podrabiane leki ok. 100 milionów złotych.
Jak mówił dr Adam Mazurek z Narodowego Instytutu Leków, podróbki mogą albo zawierać zbyt duże ilości substancji czynnej, co prowadzi do skutków ubocznych, albo mieć w składzie szkodliwe substancje – arszenik, kwas borny, pył ceglany, cement, pastę do podłóg, farbę do malowania dróg z zawartością ołowiu, nikiel, pastę do butów czy talk...
– Nawet wówczas, gdy podróbki od prawdziwych leków różnią się tylko dawką lub są pastylkami z gipsu czy glukozy, mogą szkodzić – mówił dr Andrzej Depko, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego.
– Jeśli pacjent kupi na bazarze czy aukcji internetowej fałszowaną viagrę, która mu nie pomaga, nie pójdzie także do lekarza, uważając, że to nic nie da. Tymczasem zaburzenia erekcji mogą być pierwszym objawem np. chorób układu sercowo-naczyniowego czy cukrzycy – dodaje Depko.
Stwierdził, że w swoim gabinecie spotyka dwa rodzaje pacjentów zażywających leki z nielegalnych źródeł. Jedni przychodzą z już kupionym w Internecie lekiem i chcą się dowiedzieć, czy mogą go brać.
– Wówczas mam możliwość rozmowy z pacjentem, uświadomienia mu ryzyka związanego z korzystaniem z takich leków. Gorzej, jeśli pacjent dostaje ode mnie receptę, kupuje lek w aptece, jest zadowolony, ale, ponieważ lek nie należy do najtańszych, szuka go w Internecie i po kolejną receptę już nie wraca, skoro może kupić on-line, bez recepty i taniej – mówi wiceprezes PTS.
Czytaj więcej: leki sfałszowane | podrabiane leki
Zielona Góra: ćwiczenia ratowników medycznych