Sejm: projekt "apteka dla aptekarza" trafi do dalszych prac FOT. Archiwum RZ; zdjęcie ilustracyjne

Przyznanie prawa prowadzenia aptek wyłącznie farmaceutom, ograniczenie liczby aptek posiadanych przez jeden podmiot i wprowadzenie kryterium liczby mieszkańców przypadających na aptekę - to główne założenia projektu "apteka dla aptekarza", czyli nowelizacji Prawa farmaceutycznego.

Projektem nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne, przygotowanym przez parlamentarny zespół ds. regulacji rynku farmaceutycznego, zajęła się w środę sejmowa komisja nadzwyczajna ds. deregulacji. Tryb pracy nad projektem wywołał ożywioną dyskusję, zanim doszło jeszcze do omawiania zaproponowanych w nim rozwiązań.

Na wstępie posiedzenia komisji padł wniosek o wysłuchane publiczne ws. projektu. Biuro legislacyjne wskazało jednak, że uchwała o przeprowadzeniu wysłuchania może być podjęta dopiero po zakończeniu pierwszego czytania, a przed rozpoczęciem jego szczegółowego rozpatrywania. Po zakończeniu pierwszego czytania głosowano nad wnioskiem o wysłuchanie, nie zyskał on jednak akceptacji większości komisji.

Posłowie przystąpili więc do prac, decydując uprzednio - nie bez sprzeciwu mniejszości - że nastąpi to bez konieczności zachowania siedmiodniowego terminu, jaki powinien minąć od doręczenia im druku projektu.

Na posiedzeniu pojawiły się głosy z klubu Nowoczesna, że właściwsze do prac nad projektem byłyby np. komisje zdrowia lub gospodarki, a także uwagi, iż w resorcie zdrowia równolegle toczą się prace nad zmianami w Prawie farmaceutycznym. Padł wniosek N o wystąpienie do marszałka Sejmu, by przekazał projekt do właściwszej merytorycznie komisji, ale nie został uznany za zasadny.

Także parlamentarzyści PO oceniali, że procedowanie projektu nie przez komisję zdrowia jest skandalem. Bartosz Arłukowicz mówił, iż projekt "doregulowuje rynek, a nie dereguluje". "Ta ustawa powstała w sposób przynajmniej, delikatnie mówiąc, niejasny. Będziemy przyglądać się uważnie pracom; będziemy dochodzili do tego, kto napisał tę ustawę, pod czyją presją, na czyją prośbę i dla kogo" - zapowiedział.

Arłukowicz oświadczył, że "niedopuszczalna jest sytuacja, w której pojawiają się doniesienia medialne, że ustawa powstaje poza parlamentem; niedopuszczalna jest sytuacja, że trafia ona do niewłaściwej merytorycznie komisji".

Także Jakub Kulesza (Kukiz'15) krytycznie ocenił tryb procedowania i dodał, że "być może jest tak szybki, by szybko można było ją odrzucić". - Projekt trafił do komisji ds. deregulacji, żebyśmy mu się stanowczo sprzeciwili" - stwierdził. Projekt - jak mówił - w sposób wyraźny, całkowicie zbędny i szkodliwy zwiększa zakres regulacji polskiego życia gospodarczego. Kulesza zgłosił wniosek, by odrzucić projekt w pierwszym czytaniu. Nie został on jednak przyjęty.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH