GRUPA PTWP

Sami trujemy się lekami

  • Luiza Jakubiak/ Rynek Zdrowia
  • 22-12-2008 12:26

Nieświadome samoleczenie może zakończyć się hospitalizacją z powodu powikłania, które jest gorsze od choroby, z powodu której lek został użyty - ostrzega dr Jarosław Woroń z Zakładu Farmakologii Klinicznej Collegium Medicum UJ. W Polsce rośnie ilość działań niepożądanych po lekach przeciwbólowych, bo ludzie zażywają je w dużych ilościach. - Każdy lek może wywołać działanie niepożądane, ale są pewne czynniki sprzyjające, które mogą w znaczący sposób wpływać na wzrost takiego ryzyka - tłumaczy nasz rozmówca.

Mamy łatwy dostęp do wielu leków, do samoleczenia skłania nas też reklama produktów leczniczych. Reklama, która często wprowadza w błąd, gdyż pokazuje tylko i wyłącznie korzyści. Przekaz, że „inteligentny lek trafia celnie w miejsce, gdzie powstaje ból”, powoduje złudzenie, że lek jest tak bezpieczny, że nic nie może się stać po jego zażyciu. W efekcie pacjenci, szczególnie z wieloma schorzeniami, zaczynają przyjmować leki, które zamiast pomagać, stają się dla nich problemem.

Jednym z czynników wpływających na wzrost liczy działań niepożądanych jest samoleczenie i łatwy dostęp do leczenia lekami przeciwbólowymi. Ludzie są bardzo często nieświadomi zagrożeń wynikających ze stosowania leków w niektórych jednostkach chorobowych w chorobach współistniejących.

- Drugi istotny problem to jednoczesne stosowanie kilku różnych leków przeciwbólowych, które bardzo często nasilają swoją toksyczność – mówi doktor Woroń i podaje przykład popularnego paracetamolu, który występuje pod kilkunastoma różnymi nazwami handlowymi. - Pacjent często stosuje codipar, panadol, apap i wydaje mu się, że stosuje trzy różne środki, podczas gdy wszystkie one zawierają paracetamol.

Trzecia istotna kwestia, to interakcje z innymi lekami. Chory przyjmuje leki, które pod wpływem równoczesnego zastosowania z lekami przeciwbólowymi, prowadzą do zmniejszenia działania leku przyjmowanego, np. w nadciśnieniu tętniczym. Może też dojść do wzrostu ryzyka wystąpienia działań niepożądanych, powodowanego przez lek przeciwbólowy. W jeszcze innych sytuacjach leki po prostu przestają działać - tak jest w przypadku niektórych niesteroidowych leków przeciwzapalnych u pacjentów przyjmujących aspirynę w dawkach kardiologicznych. Tu leki przeciwzapalne mogą hamować przeciwpłytkowe działanie aspiryny.

Doktor zwraca uwagę na częste mylenie działań niepożądanych z zatruciem. Działania niepożądane występują po zażyciu leku w dawkach terapeutycznych, a toksyczność występuje po przedawkowaniu:

- W naszym kraju problemem są oba czynniki. Jednak jeśli chodzi o zatrucia lekami przeciwbólowymi, to nie są one aż tak dużym problemem, jak występowanie działań niepożądanych. Oba zdarzenia są często mylone i niesłusznie stosowane zamiennie.

Według Dziennika, do działających w całym kraju dziesięciu ośrodków toksykologii klinicznej trafiło w tym roku niemal 1,5 tys. pacjentów z ciężkimi zatruciami tabletkami przeciwbólowymi. Nie znamy jednak rzeczywistej skali zjawiska, bo mimo zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia, nikt w Polsce nie gromadzi danych o chorych hospitalizowanych po przedawkowaniach leków przeciwbólowych.

Podobnie w Polsce jest problem ze zgłaszaniem działań leków niepożądanych, mimo że taki obowiązek spoczywa na lekarzach i firmach farmaceutycznych, a po nowelizacji ustawy Prawo Farmaceutyczne, także na innych grupach zawodowych, np. pielęgniarkach i położnych. Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych dostaje rocznie ok. 49 tys. zgłoszeń, ale ledwie 1,2 tys. z nich jest z Polski, pozostałe są przekazywane z innych państw Unii Europejskiej.

reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia