Rynek limitowany, czyli apteki jak sklepy monopolowe

Czy kolejna nowelizacja prawa farmaceutycznego przygotowywana przez Ministerstwo Zdrowia będzie regulowała liczbę i rozmieszczenie aptek działających na rynku? Taką koncepcję forsowano już w 2006 roku, odpowiednie zapisy były gotowe. Nie zostały jednak wówczas uchwalone. Przepisy dotyczące geografii aptek są stosowane np. we Francji, Hiszpanii, Austrii, Włoszech - przypominają zwolennicy takiego rozwiązania.

Wojciech Kuźmierkiewicz, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego przypomniał podczas ubiegłorocznej konferencji „Dystrybucja leków w Polsce”, że projekt ustawy limitującej rozmieszczenie aptek był już gotowy tylko... parlamentarzyści go nie zaakceptowali.

W projekcie nowelizacji prawa farmaceutycznego znalazł się zapis, warunkujący wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki. Gdyby wszedł w życie to otwarcie nowej apteki uzależnione byłoby:
• od liczby osób zameldowanych na terenie danej gminy (powyżej 4000 w przeliczeniu na jedną aptekę ogólnodostępną już funkcjonującą)
• od odległości do najbliższej funkcjonującej apteki ogólnodostępnej (powyżej 3000 metrów liczonych najkrótszą drogą publiczną).

Już wtedy Business Centre Club alarmował, że takie rozwiązanie jest ograniczeniem wolności działalności gospodarczej „poprzez jej reglamentację pod względem wyboru miejsca prowadzenia i terytorialnego zakresu, a w dalszej perspektywie pod względem ilościowym”.

Podnoszone były argumenty, że wprowadzenie projektowanego przepisu w życie spowodowałoby uprzywilejowanie podmiotów już funkcjonujących i byłoby tym samym tworzeniem barier dla młodych farmaceutów zainteresowanych posiadaniem własnej apteki.

Nasycony, czy przesycony?

Od 2006 roku minęły tylko, albo aż cztery lata. Patrząc na dynamikę rozwoju branży można powiedzieć: „aż”... W 2008 r. funkcjonowało 13650 aptek. W ubiegłym roku upadło blisko pół tysiąca. W 2010 roku, zgodnie z zapowiedziami analityków, aptek nadal będzie ubywać. Teraz na jedną statystyczną aptekę w Polsce przypada więc 2867 pacjentów. Dla porównania:
• w Austrii na jedną aptekę przypada ok. 5500 osób
• we Francji – 3500
• we Włoszech – 4000-5000
• w Portugalii – 6000 potencjalnych klientów.

Ponad 30 procent polskich aptek jest zadłużonych. Mniej więcej tyle samo objętych jest tzw. programami lojalnościowymi W ubiegłym roku właściciela zmieniło blisko 300 aptek. Przejęły je (lub jak kto woli: wchłonęły) sieci farmaceutyczne.

Z prognozy firmy Euler Hermes wynika, że w 2010 roku liczba aptek nadal będzie spadać. Największy wpływ na falę bankructw będą miały malejące zyski i rosnące zobowiązania aptek.

Siła "ręki rynku"
Opinie, co do wprowadzenia rzeczonych zapisów w prawie farmaceutycznym są podzielone. Michał Pietrzykowski, prezes Gdańskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej należy do grona zwolenników nowych regulacji i podkreśla, że apteki nie wolno utożsamiać ze sklepem.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH